Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Jerzy Brzęczek po meczu ze Śląskiem: Poczuliśmy się zbyt pewnie

Dodał: Oskar Bogucki
Data dodania: 19-04-2022 19:48
Jerzy Brzęczek po meczu ze Śląskiem: Poczuliśmy się zbyt pewnie

Wisła Kraków zremisowała 1:1 z Śląskiem Wrocław w 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Z jednej strony brak zwycięstwa, a z drugiej cenny punkt dla walczącej o utrzymanie "Białej Gwiazdy". Wypowiedzi po meczu udzielił Jerzy Bręczek. 

- Wracamy do Krakowa z jednym punktem, ale patrząc na to spotkanie, w szczególności na pierwsze 25-30 minut, trzeba przyznać, że realizowaliśmy wszystko to, co sobie założyliśmy. Zdobyliśmy szybko bramkę, mieliśmy kolejne sytuacje do strzelenia gola, jednak zabrakło nam skuteczności.  Poczuliśmy się zbyt pewnie i w bardzo krótkim czasie sami napędziliśmy przeciwnika bardzo łatwymi stratami w środkowej strefie, a w końcówce straciliśmy gola na 1:1. W drugiej połowie znowu wróciliśmy do tej gry z pierwszych fragmentów pierwszej polowy. Mieliśmy swoje sytuacje, ale ta ostatnia ze strony Śląska mogła zakończyć się stratą bramki.

- Przed nami pięć kolejek. Walka będzie bardzo ciężka, ale także i interesująca. W drugiej połowie dążyliśmy do zdobycia bramki. Drużyna Śląska Wrocław bardziej się wycofała, więc to jest taki moment, gdy nie masz dużo przestrzeni, ale musisz uważać na kontry przeciwnika. Mieliśmy swoje sytuacje, ale zbyt mało. Jesteśmy w takim, a nie innym miejscu, ale w mojej opinii ta drużyna zrobiła duży postęp. Gdybyśmy zdobyli bramkę na 2:0, to bylibyśmy bliżej zwycięstwa. - dodał trener

Wracamy do Krakowa z punktem, który szanujemy. Odrobiliśmy oczko, ale mamy jeszcze kilka ważnych spotkań. Widoczny był brak konsekwencji w naszych poczynaniach, zbyt często traciliśmy futbolówkę w środkowej strefie, a Śląsk to wykorzystał. Piłka to gra błędów. Wcześniej i Manu miał straty, i Marko. To byłoby absurdalne, by szukać jednego winnego. Straciliśmy gola przez naszą nonszalancję. - podsumował Jerzy Brzęczek

Wisła Kraków znajduje się obecnie w strefie spadkowej. Do miejsca gwarantującego utrzymanie brakuje im dwóch punktów. Po słabym początku rundy wiosennej "Biała Gwiazda" zdaje się wracać na właściwe tory. Pięć punktów w trzech ostatnich meczach to dobry wynik,  patrząc przekrojem całego sezonu "Wiślaków". Jeśli uda się im utrzymać obecną formę, to opuszczą strefę spadkową. Następnym rywalem podopiecznych Jerzego Brzęczka będzie jego były zespół - Wisła Płock. Zapowiada się bardzo ciekawa walka o utrzymanie.

 

Futbol.pl
 

 

 

 

 

 
 

TAGI

Inne artykuły