Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Jerzy Brzęczek: Następny tydzień w Wiśle będzie bardzo gorący!

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 25-06-2022 15:50
Jerzy Brzęczek: Następny tydzień w Wiśle będzie bardzo gorący!

Za Wisłą Kraków drugi sparing w okresie przygotowawczym. Tym razem „Biała Gwiazda” pokonała Stal Mielec 2:0. Trener Jerzy Brzęczek po zakończeniu spotkania zapowiedział, że następny tydzień będzie w klubie bardzo gorący. 

Zespół "Białej Gwiazdy" ma za sobą kilka dni bardzo ciężkich treningów.

 - Niektórzy z tych młodych zawodników takiego tygodnia treningowego jeszcze nie mieli. Na pewno był to dla nas jeden z najważniejszych tygodni, jeśli chodzi o przygotowania i te dni nie były łatwe. Dlatego ze względów bezpieczeństwa nie wszyscy zagrali w sparingu ze Stalą. Ci, którzy byli bardziej przemęczeni po ciężkich treningach, nie zagrali, bo nie chcieliśmy ryzykować urazami. Stąd absencje Kuby Niewiadomskiego, Michała Żyry czy Dawida Szota. W ich przypadku to są przeciążeniowe kwestie. Zapobiegawczo daliśmy im trochę odpocząć - powiedział Jerzy Brzęczek.

- Dlatego zagrali ci zawodnicy, którzy prawdopodobnie od nas odejdą. Nie chcieliśmy ryzykować sytuacji, że ktoś zagra dłużej niż 45 minut. Wyjątkiem był Krystian Wachowiak. Wygrywać jednak zawsze jest dobrze. Tego się trzeba nauczyć i to jest ważne, żeby to szanować, o to walczyć. Zdajemy sobie sprawę, że w pierwszej połowie Stal Mielec, gdy grała w silniejszym składzie, stworzyła sobie kilka sytuacji. Dla nas jest kolejny materiał do analizy. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę jak dużo młodych zawodników do nas doszło. Cieszy mnie ich zaangażowanie, euforia, pozytywne zaangażowanie w szatni. To jest coś, czego brakowało nam na wiosnę. Jeśli chodzi o testowanego Doriana Frątczaka, to jeszcze nie podjęliśmy decyzji, jakie będziemy wobec niego mieli plany - podkreślił szkoleniowiec.

Brzęczek zabrał też głos na temat ruchów kadrowych w zespole. Część zawodników opuściło lub opuści Wisłę. Planowane są również wzmocnienia.

- Saviciowi kończy się kontrakt i nie byliśmy w stanie spełnić jego oczekiwań. Jest kwestia Żukowa, któremu się też kończy kontrakt i raczej od nas odejdzie. Z nim sytuacja jest taka, że wraca do nas Vullnet Basha. Prowadzimy też rozmowy z jeszcze jednym zawodnikiem na tę pozycję. Zmieniamy koncepcję, patrzymy też na młodych zawodników, którzy do nas wrócili i chcemy im dawać więcej szans. Jest też kilku piłkarzy, którzy mają ważne kontrakty, ale nas najprawdopodobniej opuszczą. Na ten moment nie chcę mówić o nazwiskach. Rozmawiamy, a jak będą konkrety, opinia publiczna zostanie poinformowana - dodał.

 - To jest kwestia poszukiwań, kontaktów, sprawdzania. Patrząc na to kogo już ściągnęliśmy i z kim jeszcze rozmawiamy, to wszystko jest do zrobienia. Trzeba tylko mieć trochę cierpliwości, wykorzystać swoje kontakty i przekonać zawodników, żeby chcieli do nas przyjść. Tak działamy w tym momencie. Zabezpieczamy się na to, co czeka nas w najbliższym roku. Jest coraz bardziej gorąco, więc u nas też będzie coraz bardziej gorąco. Następny tydzień, tak jak temperatura, w Wiśle będzie bardzo gorący - podsumował Jerzy Brzęczek.


Źródło: sportowy24.pl

TAGI

Inne artykuły