Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Minister sportu o relacjach z PZPN-em. "Kulesza musi zmienić sposób myślenia"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-03-2024 4:38
Minister sportu o relacjach z PZPN-em.

Sławomir Nitras był gościem Kanału Sportowego. Minister sportu i turystyki odpowiadał na pytania Tomasza Smokowskiego i Mateusza Borka. Polityk został zapytany m.in. o PZPN oraz ośrodek, który miał powstać w Otwocku. Zdradził też, że jego poprzedniczka była mocno naciskana w tej sprawie.

Siódmego października ubiegłego roku prezes PZPN, Cezary Kulesza, sekretarz generalny Łukasz Wachowski, ówczesny minister sportu Kamil Bortniczuk oraz prezydent Otwocka Jarosław Margielski, wystąpili na konferencji, gdzie zaprezentowano plany Narodowego Centrum Szkolenia, Badań i Treningu Piłki Nożnej. Obietnicę złożono tuż przed wyborami. Po nich zmieniła się w Polsce władza. 

Prawo i Sprawiedliwość wygrało, ale nie uzyskało parlamentarnej większości. Prezydent Andrzej Duda powierzył jednak misję zbudowania dwutygodniowego rządu Mateuszowi Morawieckiemu. W nim ministrem sportu i turystyki została Danuta Dmowska-Andrzejuk.

Teraz w rozmowie z "KS" Sławomir Nitras potwierdził, że pojawiły się na nią naciski, aby podpisała stosowne dokumenty związane z budową ośrodka w Otwocku.

- Wyglądało to tak, że była wezwana do kancelarii premiera na spotkanie i dochodziło do sytuacji absolutnie skandalicznych, w których ona była sadzana przy stole, przy którym z jednej strony siedział ktoś od premiera Morawieckiego, a z drugiej Cezary Kulesza. I w obecności prezesa Kuleszy były naciski, że ma to podpisać, ma to zrobić. Dziwię się, że Kulesza w to wszedł. Nie może być takiej sytuacji, że jest wewnętrzna dyskusja, a on siedzi i patrzy. Co to jest w ogóle za zwyczaj? - mówił Nitras.

- Kulesza musi zmienić sposób myślenia o relacjach z ministerstwem sportu. Nie pozwolę na takie relacje, jakie były wcześniej. Ja nie muszę dogadywać się z PZPN-em. Oni mają swoje zadania, a ja mam swoje zadania. Nie musimy być razem. Będę oceniał ich projekty i mówił, co mogę finansować, a czego nie będę finansował. Zabiorę np. pieniądze z promocji klubów grających w pucharach - podkreślił minister.

- Nie wyobrażam sobie, że Polaków zabraknie na Euro 2024. Jeżeli Robert Lewandowski, który może ma teraz słabszy okres, ale jest najwybitniejszym polskim piłkarzem w historii, mówi o organizacji PZPN-u, to co mówi, to ja powiem tak: poziom funkcjonowania związku wpływa na reprezentację. Afera premiowa zniszczyła atmosferę wokół zespołu i on się do dzisiaj nie podniósł - kontynuował Nitras.

- Jeśli nie pojedziemy na mistrzostwa Europy, to środowisko w PZPN-ie będzie musiało być przewietrzone - zaznaczył.

Nitras który zdradził też, jaką kwotę piłkarska centrala otrzymuje od ministerstwa.

- Przeznaczamy bardzo duże pieniądze. Łącznie to około 100 mln złotych - zakończył minister sportu. 


Źródło: Kanał Sportowy

TAGI

Inne artykuły