Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Raków Częstochowa straci mistrzostwo? Czerwona kartka, dwa rzuty karne i Medaliki przegrały z Jagiellonią. Czy Lech to wykorzysta? (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-05-2025 22:18
Raków Częstochowa straci mistrzostwo? Czerwona kartka, dwa rzuty karne i Medaliki przegrały z Jagiellonią. Czy Lech to wykorzysta? (VIDEO)

Raków Częstochowa nadal ma... tylko 2 punkty przewagi nad Lechem Poznań. Medaliki prowadzące w wyścigu o mistrzostwo Polski miały w sobotę wieczorem mieć jednak większy dystans nad Kolejorzem. Przegrały natomiast u siebie z Jagiellonią Białystok. Ustępujący mistrz Polski wygrał grając w przewadze i po dwóch rzutach karnych.

W Częstochowie mogą być wściekli. Raków miał wszystko w swoich rękach, a teraz może stracić fotel lidera i na 2 kolejki przed końcem z uciekającego stać się goniącym. 

W spotkaniu z Jagiellonią piłkarze Rakowa mogli mieć spętane nogi, bo stawka była ogromna, ale goście też wciąż mają o co grać, bo muszą utrzymać się na podium, by zagrać w europejskich pucharach. 

Dobrze zaczęła Jagiellonia, bo strzelali Polak oraz Romanczuk. Raków odpowiedział uderzeniem Iviego Lopeza w 19. minucie, ale po rykoszecie od Skrzypczaka piłka uderzyła w słupek. Po chwili strzał Svarnasa dobrze obronił Abramowicz.

Bramkarz Jagiellonii, który szykuje się do transferu, w 28. minucie zachował się dużo gorzej. Po dośrodkowaniu Otieno golkiper gości źle ocenił lot piłki i niepewnie wybił futbolówkę. Piłka trafiła na głowę Iviego Lopeza i ten dał prowadzenie Rakowowi. 

 

 

Jeszcze przed przerwą do Jagiellonii uśmiechnęło się szczęście. Po uderzeniu Hansena piłka trafiła w polu karnym w rękę Frana Tudora. Sędzia Paweł Raczkowski po obejrzeniu powtórek wskazał na punkt rzutu karnego. Jedenastki nie zmarnował Afimico Pululu, który musiał po chwili zmierzyć się z rasistowskimi okrzykami kibiców gospodarzy. 

 

 

Po przerwie spodziewana była wymiana ciosów, ale szybko skomplikowała się sytuacja Rakowa. Z boiska za 2. żółtą kartkę wyleciał Tudor, który stanął na nogę Hansena i według sędziego Raczkowskiego zasłużył na kolejne upomnienie. 

 

 

Raków musiał walczyć osłabieniu i radził sobie dobrze, ale tego wieczoru wszystko było przeciwko niemu. W 81. minucie piłka trafiła w rękę Iviego Lopeza. A że Hiszpan był jednak w polu karny, tuż za linią boczną, to sędzia Raczkowski po obejrzeniu powtórek pokazał na wapno. Drugi raz z 11 metrów trafił Pululu. 

 

 

Raków już nie odrobił strat. Ma nadal 2 punkty przewagi nad Lechem, ale musi czekać na to, co Kolejorz zrobi w niedzielę w Warszawie w meczu z Legią. Brak wygranej Lecha pozwoli Medalikom zachować fotel lidera i nadal być faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. Jagiellonia natomiast zrobiła wielki krok do zajęcia 3. miejsca i wywalczenia przepustki do pucharów.

Mecz 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 1:2
Bramki:
Ivi López 28 - Afimico Pululu 45 k., 83 k.
Raków: 1. Kacper Trelowski - 7. Fran Tudor, 24. Zoran Arsenić (90. 17. Leonardo Rocha), 4. Strátos Svárnas - 20. Jean Carlos Silva (73. 23. Péter Baráth), 5. Gustav Berggren, 30. Władysław Koczerhin, 84. Adriano Amorim, 10. Ivi López (87. 15. Jesús Díaz), 26. Erick Otieno - 18. Jonatan Braut Brunes (72. 9. Patryk Makuch)
Jagiellonia: 50. Sławomir Abramowicz - 15. Norbert Wojtuszek, 72. Mateusz Skrzypczak, 3. Dušan Stojinović, 5. Cezary Polak - 20. Miki Villar (79. 7. Edi Semedo), 6. Taras Romanczuk, 31. Leon Flach (61. 14. Jarosław Kubicki), 11. Jesús Imaz, 80. Oskar Pietuszewski (30. 99. Kristoffer Hansen) - 10. Afimico Pululu
Żółte kartki: Tudor, Baráth - Wojtuszek, Imaz, Pululu
Czerwona kartka: Fran Tudor (56. minuta, Raków, za drugą żółtą)
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 5500

Futbol.pl

Inne artykuły