Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Głośne nazwisko łączone z wyjazdem z Legii! Dziennikarz stawia sprawę jasno

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-12-2025 16:07
Głośne nazwisko łączone z wyjazdem z Legii! Dziennikarz stawia sprawę jasno

W mediach pojawiły się zaskakujące doniesienia łączące dyrektora Legii Warszawa, Frediego Bobica, z powrotem do Niemiec. Według najnowszych informacji szanse na taki ruch są jednak minimalne, a niemiecki klub ma zupełnie inne priorytety.

Fredi Bobic dołączył do pionu sportowego Legii Warszawa w kwietniu tego roku, obejmując funkcję dyrektora do spraw operacji piłkarskich. Były reprezentant Niemiec trafił na niezwykle burzliwy okres przy Łazienkowskiej. Klub najpierw rozstał się z Goncalo Feio, a następnie szybko pożegnał jego następcę, Edwarda Iordănescu.

Obecnie Bobic, współpracując ściśle z Michałem Żewłakowem, odpowiada za kluczowe decyzje kadrowe dotyczące piłkarzy i sztabu szkoleniowego. W ostatnim czasie jego pozycja w Warszawie wydawała się jednak zagrożona, gdyż media zaczęły łączyć go z objęciem posady dyrektora sportowego w Hannoverze 96.

Plotki te stanowczo zdementował jednak Jerzy Chwałek z „Super Expressu”. Według jego wiedzy, kibice „Wojskowych” nie muszą obawiać się nagłego odejścia działacza.

– Szanse Frediego Bobicia pracującego w Legii Warszawa na stanowisko dyr. sport. Hannover 96 bliskie zeru – poinformował dziennikarz na platformie X.

Skąd wakat w niemieckim klubie? Dotychczasowy dyrektor, Marcus Mann, przenosi się do RB Salzburg, gdzie ma zarabiać milion euro rocznie. Władze Hannoveru szukają jego następcy, ale na ich liście życzeń znajdują się inne znane nazwiska, takie jak Jörg Schmadtke, Dieter Hecking, Sergio Pinto czy Ralf Becker, a nie Bobic.

Źródło: Super Express / X (Jerzy Chwałek)

TAGI

Inne artykuły