Będzie hitowy transfer w PKO BP Ekstraklasie? Trener wierzy w zwrot akcji
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 27-12-2025 9:41
Leonardo Rocha, który latem trafił do Zagłębia Lubin na wypożyczenie z Rakowa Częstochowa, wróci teraz pod Jasną Górę. Raków skrócił jego pobyt w Miedziowych, ale nie oznacza to jeszcze, że napastnik nie zostanie w Lubinie. Taką nadzieję wyraził trener Zagłębia Leszek Ojrzyński.
Rocha zimą 2025 roku trafił do Rakowa z Radomiaka Radom. Za czołowego snajpera ligi częstochowianie zapłacili około 750 tysięcy euro. Portugalski napastnik nie podbił jednak serca Marka Papszuna i latem został oddany bez większego żalu do Zagłębia. Jego miejsce zajął Imad Rondić, ale ten też nie zrobił furory pod Jasną Górą.
Zagłębie Rochę wzięło na rok, ale w umowie pomiędzy klubami pojawiły się różne zapisy. Raków mógł skrócić wypożyczenie i po rundzie jesiennej, w której napastnik strzelił 8 goli w 16 meczach, to zrobił. 28-latek wróci do Częstochowy i będzie czekał na decyzję następcy Marka Papszuna, nowego trenera Łukasza Tomczyka. Wciąż możliwe jest, że jeszcze zagra w Zagłębiu.
- Rozmowy trwają. Gdyby do nas nie wrócił, musielibyśmy znaleźć napastnika niezłej jakości, w środku sezonu ciężko o takiego. Będziemy się martwić, jak to nastąpi i odejdzie. Jest jeszcze nadzieja, że może u nas zostać, jak byśmy go wykupili. Jeśli nie, to wtedy na pewno byłby problem, bo nowy zawodnik musi od razu wejść do klubu. Już się martwimy i penetrujemy rynek, żeby być przygotowanym na taki scenariusz - powiedział Leszek Ojrzyński trener Zagłębia.
- Jest klauzula, ale nie powiem jaka, bo w to nie wnikałem. Nie mam pojęcia, ale nie sądzę, że można ją obniżyć. Wiemy, jakim graczem jest Raków, skorzystamy z niej albo wraca do Częstochowy - dodał szkoleniowiec.
Nieoficjalnie wiadomo, że Raków chce za Rochę około milion euro.
Burza w Szczecinie w samą Wigilię! Grosicki uderza we właściciela: „Głęboko dotknęło mnie i moich bliskich”
Futbol.pl












