Adrian Siemieniec domaga się wzmocnień. Jagiellonia rusza na zakupy po rozbiciu Gruzinów
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 21-08-2026 8:44
Jagiellonia Białystok pokonała Iberię 1999 aż 4:0 i jest o krok od upragnionej fazy ligowej Ligi Europy. Sukces na arenie międzynarodowej to potężny zastrzyk gotówki, a trener Adrian Siemieniec wprost zapowiada ofensywę transferową. Szkoleniowiec potrzebuje szerszej kadry do gry na kilku frontach.
Białostoczanie gładko poradzili sobie z rywalem w pierwszym starciu eliminacyjnym. Wysoka wygrana stawia ich w niezwykle komfortowej sytuacji przed rewanżowym pojedynkiem. Ewentualny awans oznacza ogromne wpływy do klubowej kasy, a pieniądze te szybko mogą zostać zainwestowane w nowych graczy.
Opiekun zespołu mocno tonuje jednak nastroje. Zwraca uwagę na nieprzewidywalność gruzińskiej drużyny na własnym terenie.
- Jeżeli przed meczem mówiliśmy, że rywale nie mają nic do stracenia, to po tym meczu już kompletnie nie mają nic do stracenia. Myślę, że obrócą to na swoją korzyść i na pewno będą chcieli zrobić wszystko, żeby dobrze się zaprezentować i wygrać. Naszą rolą jest to, by doprowadzić do kontroli tego meczu i nie dać przeciwnikowi poczuć nawet przez chwilę, że może odwrócić losy dwumeczu - powiedział.
Gra co trzy dni wymaga odpowiedniego zaplecza. Jagiellonia aktywnie sonduje rynek, szukając wartościowych zmienników na różne pozycje. Rozmowy w klubowych gabinetach trwają w najlepsze.
- Transfery? Cały czas rozmawiamy z dyrektorem, obserwujemy sytuację. Jesteśmy bardzo aktywni na rynku. Dyskutujemy o każdej pozycji. Zobaczymy, po jakich piłkarzy finalnie pójdziemy - dodał.
Szkoleniowiec stawia sprawę jasno. Oczekuje zaostrzenia rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie.
- Jedno jest pewne: chcemy doprowadzić, by kadra była szersza, bardziej konkurencyjna, by możliwości rotacji były duże. Czeka nas sporo wymagających spotkań. Łatwo już było - podsumował.
Źródło: Meczyki











