Milion euro na ławce rezerwowych. Hiszpan szczerze o transferze do Polski
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-03-2026 16:14
Carlos Isaac kosztował Widzew Łódź milion euro, ale jego początki w Ekstraklasie są mocno rozczarowujące. Teraz hiszpański obrońca wyznał, że wcale nie palił się do wyjazdu z ojczyzny. Włodarze łódzkiego klubu musieli aktywować klauzulę odstępnego, by w ogóle sprowadzić go nad Wisłę.
Zimą działacze Widzewa głęboko sięgnęli do portfela. Na wzmocnienia przeznaczono kilkanaście milionów euro, z czego okrągły milion pochłonęło wykupienie prawego obrońcy z Cordoby. Szefowie hiszpańskiej ekipy ani myśleli pozbywać się swojego zawodnika. Trzeba było położyć na stół pełną kwotę wpisaną w kontrakt.
Szybko wyszło na jaw, że sam zainteresowany też nie miał ciśnienia na zmianę otoczenia. Trudno nie odnieść wrażenia, że 27-latek wolałby dalej biegać po tamtejszych boiskach.
- Gdyby Widzew nie wpłacił klauzuli, zostałbym w klubie i pomógł w walce o awans. Cordoba zagra w play-offach - powiedział piłkarz w rozmowie z portalem Cordobadeporte.
Rzeczywistość w Polsce okazała się dla niego dość brutalna. Hiszpan na razie nie odgrywa w Łodzi pierwszoplanowej roli. Zaliczył ledwie pięć występów na boiskach Ekstraklasy. W dwóch ostatnich spotkaniach w ogóle nie podniósł się z ławki rezerwowych. Tymczasem jego była drużyna zajmuje jedenaste miejsce na zapleczu hiszpańskiej elity i traci siedem oczek do strefy dającej grę o awans.
Źródło: Cordobadeporte











