Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wściekłość w Szczecinie! Szkoleniowiec Pogoni grzmi o kradzieży w meczu z GKS-em

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-05-2026 12:10
Wściekłość w Szczecinie! Szkoleniowiec Pogoni grzmi o kradzieży w meczu z GKS-em

Thomas Thomasberg nie kryje frustracji po zremisowanym spotkaniu Pogoni Szczecin z GKS-em Katowice. Szkoleniowiec Portowców uważa, że sędziowie niesłusznie zabrali jego zespołowi prawidłową bramkę. Wynik tego starcia zadecydował o ostatecznym rozkładzie sił w walce o europejskie puchary.

Decyzje arbitrów w ostatniej kolejce Ekstraklasy wywołały olbrzymie kontrowersje. Mecz Pogoni z GKS-em Katowice zakończył się wynikiem 1:1, który miał ogromne konsekwencje dla całego układu tabeli. Katowiczanie golem w doliczonym czasie gry zapewnili sobie start w eliminacjach Ligi Konferencji, wyrzucając z nich Legię Warszawa. W Szczecinie nikt jednak nie myśli o pucharowych rozstrzygnięciach.

Głównym tematem pozostaje sytuacja z nieuznanym trafieniem Kamila Grosickiego. Reprezentant Polski posłał piłkę do siatki, ale sędziowie odgwizdali spalonego. Arbiter uznał, że wcześniejsze zagranie Adriana Błąda z zespołu rywali było całkowicie przypadkowe.

– Oczywiście można popełniać błędy, jednak możesz je potem skorygować na VAR. Sędziowie przyjęli, że odbicie piłki przez zawodnika GKS-u było przypadkowe, ale w powtórkach widać, że to był błąd techniczny. Nie powinno więc tam być spalonego. Uważam, że okradziono nas w tamtej sytuacji z bramki – powiedział Thomas Thomasberg.

Trener odniósł się także do wykluczenia swojego golkipera w dalszej fazie spotkania. W tym przypadku nie miał do arbitrów żadnych pretensji.

– Oczywiście czerwona kartka dla naszego bramkarza była zasłużona. Rywale potem oddali jeden strzał i zdobyli gola. Ogólnie zagraliśmy przyzwoity mecz i będziemy chcieli na nim dalej budować – dodał.

Pogoń Szczecin zakończyła zmagania w sezonie na dziewiątej lokacie. GKS Katowice wskoczył na piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy.

Źródło: Głos Szczeciński

TAGI

Inne artykuły