Potrójny hit transferowy na horyzoncie. Widzew nie bierze jeńców
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 02-06-2026 14:23
Lechia Gdańsk po spadku z Ekstraklasy musi liczyć się ze stratą swoich największych gwiazd. Do gry o czołowych zawodników z Trójmiasta niespodziewanie wkroczył Widzew Łódź. Łodzianie planują transakcję, jakiej w historii polskiej ligi jeszcze nie było.
Spadek Lechii to potężny cios, który rodzi poważne konsekwencje. Mało kto wyobraża sobie, że Tomas Bobcek, Camilo Mena i Ivan Zhelizko będą grać na zapleczu elity. Pytaniem pozostaje tylko to, gdzie i za ile odejdą.
Piotr Wołosik w programie „Ofensywni” informował, że Widzew interesuje się Bobcekiem i Meną. Z naszych informacji wynika jednak, że łódzki klub chce pójść krok dalej. Zamierza ściągnąć cały ten tercet, dołączając do listy życzeń także Ivana Zhelizko.
To element nowej strategii Roberta Dobrzyckiego. Właściciel Widzewa uznał, że woli stawiać na zawodników sprawdzonych w Ekstraklasie, zamiast ryzykować z zagranicznymi transferami. Łodzianie pilnie szukają napastnika, bo chcą pozbyć się Zequiriego. Mena przydałby się w każdym klubie, a Zhelizko idealnie zastąpiłby kontuzjowanego Leragera.
Ceny mogą jednak zwalić z nóg. W kuluarach mówi się, że Lechia wycenia Bobceka na 15 milionów euro, Zhelizkę na 6 milionów, a Menę na 4 miliony. Łącznie daje to astronomiczną kwotę 25 milionów euro, czyli ponad 100 milionów złotych. Nawet jeśli ostateczne kwoty będą niższe, to i tak szykuje się rekordowy hit transferowy w Polsce.
Źródło: Ofensywni











