Legia Warszawa z kolejnym transferem. Wicekról strzelców wraca do Wojskowych
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 02-06-2026 19:22
Legia Warszawa ogłosiła trzecie wzmocnienie składu przed nowym sezonem. Po stoperze Zoranie Arseniciu i bramkarzu Ivanie Brkiciu trener Marek Papszun dostał nowego napastnika. Na Łazienkowską 3 wraca były zawodnik rezerw Wojskowych, Łukasz Zjawiński.
24-letni piłkarz z Pszczyny podpisał we wtorek umowę z Legią. Kontrakt będzie obowiązywał do połowy 2030 roku.
Zjawiński w ubiegłym sezonie Betclic I ligi rozegrał 34 spotkania i strzelił 20 bramek w barwach Polonii Warszawa. To dało mu tytuł wicekróla strzelców za Angelem Rodado. W Czarnych Koszulach spędził dwa sezony. Wcześniej był zawodnikiem Widzewa Łódź, Lechii Gdańsk, Sandecji Nowy Sącz i Stali Mielec. W Legii grał w zespołach młodzieżowych i w rezerwach.
Napastnik w sumie w Polonii zagrał 70 meczów i zdobył 43 bramki. Ma na koncie 57 goli w 109 spotkaniach Betclic I ligi. W PKO BP Ekstraklasie dostał 47 szans i ma bramkę oraz 3 asysty. Teraz czeka go walka o miejsce w składzie Legii. Jego konkurentami będą Rafał Adamski i Mileta Rajović oraz może Antonio Colak lub Jean-Pierre Nsame.
- Historia mojego powrotu do Legii była długa, ale szczęśliwa. Cieszę się, że będę miał okazję spełnić marzenie o debiucie w pierwszej drużynie, które miałem przychodząc tutaj jako 14-latek. Trenowałem już w Legia Training Center, ale to był krótki czas, więc mam nadzieję, że najbliższe lata w tym miejscu będą udane. Zainteresowanie moją osobą było duże, ale kiedy dowiedziałem się o propozycji Legii, decyzja mogła być tylko jedna. To był priorytet również z przyczyn emocjonalnych, ponieważ tutaj dorastałem i tutaj wiele przeżyłem, rozwijając się jako zawodnik. Mój powrót na Łazienkowską to jeden z celów, jaki sobie postawiłem. Dojrzałem na swojej pozycji, będę chciał wnieść dużo zaangażowania i bramek. Jestem napastnikiem bazującym na cechach wolicjonalnych, ale też dobrze czującym się w polu karnym. Dam z siebie dużo, żeby mieć zaufanie trenera i kibiców - powiedział Łukasz Zjawiński.
- Łukasz wraca do domu, czego mu gratuluję. Jego ścieżka do pierwszej drużyny była inna, ale była właściwa. Ostatnio zbierał doświadczenie i zdobył bardzo wiele bramek na poziomie I ligi. Dyrektor skautingu Piotr Zasada polecił tego zawodnika. Analizowaliśmy jego grę i zobaczyliśmy w nim potencjał. Jeśli strzelasz tyle bramek, to znaczy, że coś w sobie masz. Łukaszowi bardzo zależało na powrocie do Legii i wiem, że kocha ten klub. Co naturalne, będzie musiał konkurować o miejsce w składzie z innymi napastnikami, ale jest bardzo pozytywną osobą. Z naszej perspektywy kluczowe było wzmocnienie tej pozycji. Potrzebujemy młodej, świeżej krwi, potrzebujemy ambitnego zawodnika, głodnego gry, sukcesów i bramek na naszym stadionie, przed Żyletą, co dla niego będzie czymś wyjątkowym. Będziemy rozwijać Łukasza na jeszcze wyższy poziom i mamy nadzieję, że zrobi duży krok w swojej karierze - stwierdził dyrektor sportowy Legii Warszawa Fredi Bobic.
GKS Katowice ruszył z transferami. To pierwszy nabytek przed walką w Europie. Przyszedł z I ligi
Futbol.pl, fot. Legia Warszawa












