Pocałunek na oczach całego stadionu! Selekcjoner Norwegów świętował z żoną
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-06-2026 6:00
Reprezentacja Norwegii pokonała Senegal i zagwarantowała sobie udział w fazie pucharowej turnieju. Głównym punktem pomeczowego świętowania nie byli jednak piłkarze. Ståle Solbakken od razu po zakończeniu spotkania podbiegł do swojej żony, by obdarzyć ją pocałunkiem zwycięstwa.
Kibice na MetLife Stadium obejrzeli pięć goli. Skandynawowie ostatecznie pokonali rywali z Afryki 3:2, co dało im wyjście z grupy. Dobre spotkanie zagrali między innymi Erling Haaland oraz Ismaila Sarr.
Zaraz po końcowym gwizdku z norweskiego trenera zeszły całe nerwy. Szkoleniowiec zapomniał o stresującej końcówce i natychmiast skierował swoje kroki do stojącej w pobliżu Anniken, by celebrować ten sukces z ukochaną.
– Zobaczyłem, że stała tam już przed startem meczu – powiedział Ståle Solbakken.
Selekcjoner otwarcie przyznał, że ostatnie minuty kosztowały go sporo zdrowia, ponieważ część zawodników walczyła ze skurczami. Teraz Norwegowie szykują się na mecz z Francją, a sztab szkoleniowy szykuje duże zmiany w wyjściowej jedenastce, by zachować siły na dalszą część turnieju.
– Ering Haaland to niesamowity napastnik. Trzeba jednak pamiętać, że nie gra on ani dla Francji, ani dla Argentyny. Gra dla Norwegii. Przed meczem z Francją wprowadzimy zmiany. Ale nie dlatego, że nie chcemy ich pokonać. Musimy rotować składem, więc zestawienie na to spotkanie może was zaskoczyć – dodał.
Źródło: opracowanie własne











