Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Awantura wokół gwiazdy Barcelony. Żona piłkarza stanowczo odpowiada na plotki o bankructwie

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-06-2026 5:09
Awantura wokół gwiazdy Barcelony. Żona piłkarza stanowczo odpowiada na plotki o bankructwie

Były reprezentant Brazylii odpalił medialną bombę na temat sytuacji życiowej Raphinhi. Vampeta stwierdził publicznie, że gwiazdor FC Barcelony boryka się z potężnymi problemami finansowymi. Rewelacje te spotkały się z błyskawiczną i ostrą reakcją partnerki gracza.

Raphinha ma za sobą fatalny moment. Skrzydłowy doznał poważnego urazu na zgrupowaniu kadry narodowej. Jego występ na mistrzostwach świata stanął pod wielkim znakiem zapytania. Teraz spada na niego kolejny potężny cios.

Znany przed laty Vampeta postanowił podzielić się ze światem zaskakującymi doniesieniami. Były zawodnik zasugerował mocne zawirowania w życiu prywatnym gracza Dumy Katalonii.

– Raphinha zmaga się z poważnymi problemami rodzinnymi i finansowymi. Modli się o możliwość przejścia do Al-Hilal. Przechodzi naprawdę ciężkie chwile – powiedział.

W obronie zawodnika stanęła jego żona. Kobieta stanowczo odrzuciła abstrakcyjne oskarżenia o bankructwo. Przyznała też, że początkowo zamierzała zignorować sprawę.

– Szczerze mówiąc, uważam za absurdalne, że muszę wypowiadać się na temat mojej sytuacji finansowej. Gdybyśmy obecnie zarabiali zaledwie 10 procent tego, co zarabia Raphinha, i tak bylibyśmy bardzo szczęśliwi – dodała.

Żona reprezentanta Canarinhos wytłumaczyła powody swojego wcześniejszego milczenia. Nie chciała obnosić się bogactwem w sieci z szacunku do obecnych realiów na świecie.

– Nie widzę potrzeby ujawniania tego na moich mediach społecznościowych, ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę z rzeczywistości społecznej, w której żyjemy. Gdybym opublikowała post mówiący, że nie jestem biedna i nadal jestem bogata, nazwaliby mnie osobą pozbawioną klasy. Myślałam, że ta sprawa ucichnie, ale te plotki dotarły już do Hiszpanii i wszyscy uważają, że borykamy się z trudnościami finansowymi – podsumowała.

Źródło: Opracowanie własne

TAGI

Inne artykuły