Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szokujące słowa trenera. Wyśmiał transfer Roberta Lewandowskiego

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-06-2026 6:16
Szokujące słowa trenera. Wyśmiał transfer Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski za kilka dni oficjalnie zostanie wolnym zawodnikiem po wygaśnięciu kontraktu z FC Barceloną. Doświadczony napastnik wzbudza zainteresowanie klubów z MLS oraz Arabii Saudyjskiej, a w mediach regularnie pojawiały się też plotki o kierunku tureckim. Okazuje się, że temat przeprowadzki do Stambułu istniał, ale został błyskawicznie utracony przez szkoleniowca Besiktasu.

Do zaskakujących zakulisowych rozmów doszedł w Besiktasie Stambuł. Ofertę pozyskania reprezentanta Polski otrzymał trener tego zespołu, Sergen Yalcin. Turecki szkoleniowiec w rozmowie z Kafa Sports zdradził, że od razu odrzucił możliwość zakontraktowania napastnika, nie szczędząc przy tym bardzo złośliwych komentarzy pod adresem zawodnika.

Trener wyśmiał propozycję prezesa klubu, porównując sprowadzenie Polaka do powrotu na boisko dawnych gwiazd lub samego siebie. Yalcin zaznaczył, że nie zamierza budować zespołu w oparciu o graczy w tym wieku, a finanse potrzebne na przeprowadzkę takiej transakcji były całkowicie nieadekwatne do sportowego planu. Szkoleniowiec wolał wskazać zarządowi młodsze alternatywy na pozycję numer dziewięć.

- Nie zgodziłem się na Lewandowskiego. Powiedziałem prezesowi: „Jeśli weźmiemy Lewandowskiego, musimy ściągnąć Quaresmę, ja też zrzucę 3-5kg i będę grał”. Wszyscy się śmiali. Co mnie obchodzi, że gra w Barcelonie? Nie biorę 40-latków do drużyny. To sprzeczne z systemem, jaki chcemy zbudować. Powiedziałem: „Jeśli już to sprowadźmy Lukaku albo Sorlotha”. Lewandowski chciał wtedy 15 mln euro premii za podpis i 12 mln euro pensji. Zrobiłem dobrze czy źle? – wyjawił Yalcin.

Przyszłość kapitana reprezentacji Polski wciąż pozostaje niewiadomą. Rynek transferowy jest obecnie mocno wstrzymany ze względu na trwające mistrzostwa świata. Oficjalne decyzje i podpisanie kontraktu z nowym pracodawcą nastąpią najprawdopodobniej dopiero po zakończeniu turnieju.

Źródło: Kafa Sports

TAGI

Inne artykuły