Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Zamknięta trybuna na hit Ekstraklasy! Prezes Legii nie pozostawia złudzeń

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-10-2026 9:00
Zamknięta trybuna na hit Ekstraklasy! Prezes Legii nie pozostawia złudzeń

W niedzielę Legia Warszawa podejmie Lecha Poznań, ale na trybunach zabraknie kibiców gości. Prezes Marcin Herra potwierdził przymusowe zamknięcie sektora i uciął wszelkie spekulacje dotyczące szybkiego zakończenia prac.

Niedzielny szlagier przy Łazienkowskiej elektryzuje kibiców w całym kraju. Zespół ze stolicy notuje widoczny progres i powoli wraca do ligowej czołówki. Marek Papszun dba o odpowiednie nastawienie swojej drużyny przed tym wymagającym starciem.

– Legia bazuje na dyscyplinie i powtarzalności, a Lech na indywidualnościach i jakości graczy. My rozwijamy się z tygodnia na tydzień. Przy takiej koncepcji robimy postęp – powiedział na piątkowej konferencji szkoleniowiec gospodarzy.

Na trybunach nie pojawią się jednak sympatycy z Wielkopolski. Sektor dla przyjezdnych nadal przechodzi zaawansowane prace infrastrukturalne. Marcin Herra stanowczo zaznacza, że obecny remont wynika z zaleceń odpowiednich organów. Władze klubu muszą uporządkować ciągi komunikacyjne i spełnić rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa do końca roku.

– Żałuję, że na meczu z Lechem nie będzie fanów poznańskiego klubu, ale sektor pozostanie zamknięty. Musimy wykonać wszystkie prace wymagane przez odpowiednie organy – dodał prezes stołecznych.

Cała sytuacja mocno uderza w finanse klubu. Komisja Licencyjna nakłada na Legię ćwierć miliona złotych grzywny za każdy domowy mecz rozegrany bez zorganizowanej grupy przyjezdnych. Warszawski klub absolutnie nie zgadza się z tą decyzją i zamierza walczyć o swoje racje przed Trybunałem Arbitrażowym do spraw Sportu w Lozannie.

Źródło: Legia.net / Legionisci.com

TAGI

Inne artykuły