Ekstraklasa szykuje rewolucję w terminarzu. Kibice mogą być wściekli
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 27-10-2026 10:12
Zarząd Ekstraklasy SA planuje znaczące zmiany w harmonogramie rozgrywek na przyszły sezon. Prezes Marcin Animucki poinformował o przesunięciu ostatniego niedzielnego spotkania na znacznie późniejszą porę. Decyzja ta już teraz budzi ostre kontrowersje wśród stałych bywalców stadionów.
Kibice polskiej ligi przywykli do niedzielnych meczów o godzinie 17:30. Taki stan rzeczy utrzyma się jednak tylko do końca obecnych rozgrywek. Od kolejnego sezonu stałą porą ostatniego starcia w niedzielę będzie godzina 20:00.
Szef ligowych struktur przekazał te doniesienia podczas występu w programie Studio Sport na antenie WP Sportowe Fakty. Zmiana ma pomóc w zwiększeniu oglądalności. Włodarze liczą na wyższe słupki w statystykach telewizyjnych. Fani na trybunach mają jednak zupełnie inne zdanie w tej sprawie.
Późna pora meczu to spory kłopot logistyczny. Jesienią i zimą niskie temperatury skutecznie zniechęcają do wizyt na obiekcie. Najbardziej ucierpią sympatycy drużyn gości. Wyjazdy na drugi koniec Polski i powrót w środku nocy przed poniedziałkowym porankiem w pracy to problem, o którym kibice dyskutują najgłośniej.
W terminarzu zostają z kolei mecze poniedziałkowe. Marcin Animucki zaznaczył, że te starcia regularnie mieszczą się w czołówce najchętniej oglądanych spotkań w całej kolejce.
Źródło: WP Sportowe Fakty











