Wielka sensacja w Pucharze Polski. Ekstraklasowicz za burtą, padły słowa przeprosin
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 30-10-2026 10:26
Pierwszoligowa Odra Opole wyrzuciła z Pucharu Polski kolejnego faworyzowanego rywala. Piłkarze pokonali po dogrywce Śląsk Wrocław 2:1, a Piotr Plewnia zaliczył niezwykle udany powrót na ławkę trenerską gospodarzy.
W poniedziałek władze opolskiego klubu zwolniły Łukasza Tomczyka z powodu słabych wyników w lidze. Zespół natychmiast przejął Piotr Plewnia. Zaledwie kilka dni później nowy szkoleniowiec poprowadził drużynę w trudnym starciu pucharowym. Gospodarze pokazali charakter i niespodziewanie wyeliminowali wyżej notowanego przeciwnika.
– Śląsk jest klasową drużyną, gra w ekstraklasie. Potrafi bardzo dobrze operować piłkę. Jednak druga połowa była już niezła w naszym wykonaniu. Moi zawodnicy nawet po straconym golu szybko wzięli piłkę, aby wznowić grę ze środka. Potem nastąpił fantastyczny strzał Patryka Szysza – powiedział Plewnia.
Odra w pierwszej rundzie rozgrywek wyrzuciła za burtę Wisłę Kraków. Porażka we wczorajszym starciu mocno zabolała obóz gości, którzy stracili prowadzenie tuż przed końcem regulaminowego czasu gry. Trener Ante Simundza nie ukrywał złości po końcowym gwizdku.
– Chciałbym przeprosić naszych kibiców, którzy tutaj przybyli. Patrząc na przebieg spotkania, to zasłużyliśmy na awans, ale trudno jest to osiągnąć, jeśli się popełnia takie indywidualne błędy. Po nich rywal zdobył dwie bramki – podsumował Słoweniec.
Źródło: Materiały prasowe











