Tragedia na boisku w Hiszpanii. Bramkarz może trafić za kratki
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 03-11-2026 15:26
Śmierć Jesusa de Miguela po meczu CD Tenerife z FC Andorrą zszokowała cały piłkarski świat. Brutalny faul z doliczonego czasu gry przyniósł najgorszy z możliwych scenariuszy, a sprawą zajmuje się już policja.
Poniedziałkowe spotkanie zakończyło się dramatem. Jesus Owono ostro sfaulował Jesusa de Miguela. Gracz gospodarzy momentalnie stracił przytomność na murawie.
Służby medyczne błyskawicznie przetransportowały go do szpitala, gdzie trafił na oddział intensywnej terapii. Mimo starań lekarzy, życia piłkarza nie udało się uratować. Wtorkowy poranek przyniósł fatalne wieści o jego śmierci.
Hiszpańscy dziennikarze donoszą, że do akcji wkroczyły organy ścigania. Śledczy wszczęli dochodzenie, a całość najpewniej znajdzie swój finał w sądzie.
Kataloński dziennik "Sport" podał, że sprawca tego przewinienia może usłyszeć bardzo poważne zarzuty. Jeśli sąd uzna, że interwencja golkipera była aktem celowej agresji i drastycznie wykraczała poza sportowe ryzyko, grożą mu srogie konsekwencje. W teorii bramkarz może spędzić w więzieniu nawet cztery lata. Udowodnienie takich intencji zawsze stanowi wyzwanie dla prokuratury, ale policja bada każdy szczegół tego zdarzenia.
Źródło: Sport











