Bayer blisko raju! Fatalna sytuacja Zenita
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 04-11-2014 19:52
Niespodzianka w St.Petersburgu. Zenit, który meczem z Bayerem Leverkusen miał utorować sobie drogę do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, niespodziewanie przegrał z trzecią siłą niemieckiej Bundesligi.
ZENIT ST.PETERSBURG - BAYER LEVERKUSEN 1:2
Bramki: Rondon 89 - Son 68,73
Spotkanie najwyższej wagi. Tak w skrócie można było nazwać to spotkanie, w którym wyłonienie faworyta nie było łatwe. Co prawda na papierze Zenit był ekipą lepszą, ale Bayer w tym sezonie Ligi Mistrzów nie zawodzi, co chciał potwierdzić także w tym spotkaniu.
W mecz doskonale weszli gospodarze, którzy powinni prowadzić od 13. minuty. Jednak w kapitalnej sytuacji tylko w słupek trafił Hulk. Kilka minut później wyborne okazje do strzelenia gola miał Kerzakhov. Napastnik Zenita jednak najpierw przegrał pojedynek z Leno, a potem uderzył tylko w boczną siatkę.
Bayer z kolei ograniczał się do kontrataków, które jednak w pierwszej części meczu w niespecjalny sposób dawały się we znaki defensorom Zenitu.
W drugiej połowie spotkania długo wiało nudą. Sporo zaczęło się dziać od 65. minuty, kiedy na boisku pojawił się Sebastian Boenisch. Tuż po wejściu reprezentanta Polski, Son kapitalnym strzałem z dystansu dał prowadzenie Bayerowi.
Chwilę potem było już 0:2. Kapitalnie do Sona zagrał Kiessling, a strzelec pierwszego gola nie pomylił się po raz drugi, wbijając kolejny cios w serce gospodarzy.
Bezbarwny w drugiej połowie Zenit odpowiedział golem kontaktowym dopiero w samej końcówce. Jednak wicemistrza Rosji oprócz trafienia Rondona, nie było stać na więcej.
Dzięki wygranej, Bayer potrzebuje tylko punktu, by zapewnić sobie miejsce w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Z kolei Zenit będzie musiał walczyć z Benfiką i Monaco o drugie miejsce w grupie.
Futbol.pl











