Która wersja jest prawdziwa? Tajemnica niedoszłego transferu Legii
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 17-09-2015 9:07
Legia Warszawa nie sprowadziła ostatecznie latem lewego obrońcy. Blisko gra przy Łazienkowskiej był Bojan Nastić, ale ostatecznie nie trafił do Legii. Sprawa jest tajemnicza.
Według podanej kilka dni temu wersji Legia miała zrezygnować z Nasticia tylko dlatego, że kontuzji doznał Michał Pazdan. Przy Łazienkowskiej postanowili wówczas, że lepiej kupić z Wisły Kraków Macieja Sadloka, który zabezpieczyłby i środek obrony, i lewą obronę. Z "Białą Gwiazdą" nie udało się jednak dogadać i w końcu do Legii nie trafił ani Sadlok, ani Nastić. Legia awaryjnie miała sięgnąć po Stojana Vranjesa.
Takesure Chinyama wraca do Polski!
W wywiadzie z Bogusławem Leśnodorskim, prezesem Legii, opublikowanym w czwartkowym "Przeglądzie Sportowym", widnieje inna wersja. Według Leśnodorskiego w Legii zabrakło przekonania, że Nastić się przyda... - Sami działacze Vojvodiny prosili nas, abyśmy poczekali do ostatniego meczu w eliminacjach Ligi Europy. Przychyliliśmy się do tej prośby. Nastić zagrał katastrofalnie i został zdjęty z boiska. Nastąpiła kryzysowa sytuacja z obydwu stron, dlatego zdecydowaliśmy się na Stojana Vranjesa. Henning Berg też nie był do Nasticia przekonany - stwierdził prezes.
Która wersja jest prawdziwa?
Kłopot Macieja Skorży. Stracił ważnego zawodnika
Futbol.pl











