Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Zespoły Polaków pożegnały się z LM

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 07-12-2011 22:54
Zespoły Polaków pożegnały się z LM

Mecz pomiędzy Lille OSC, a tureckim Trabzonsporem miał dla obydwu zespołów gigantyczne znaczenie. Komplet punktów gwarantował jednej z tych drużyn pewny awans w 1/8 Ligi Mistrzów, niezależnie od wyniku meczu Inter – CSKA. Tymczasem we Francji skończyło się podziałem punktów, co przy zwycięstwie CSKA oznacza, że zespoły Polaków pożegnały się z LM.

LOSC Lille – Trabzonspor  0:0
Lille
:
Landreau – Debuchy, Basa, Chedjou, Beria (84. Bonnart) – Balmont, Mavuba, Payet (89. Rodelin), Hazard, Cole (69. Obraniak) - Sow
Trabzonspor: Zengin – Cech, Głowacki, Kacar, Celustka (33. Mierzejewski) – Altintop, Colman, Zokora, Balci – Alanzinho, Yilmaz (90. Yumlu)
Żółte kartki: Balmont 61, Chedjou 62, Beria 74– Zokora 62, Mierzejewski 75

Nazywane „polskim” meczem spotkanie zakończyło się rezultatem, z którego najbardziej cieszono się w Moskwie. Bezbramkowy remis spowodował, że CSKA Moskwa, które pokonało Inter Mediolan 2:1, rzutem na taśmę awansowało do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

W meczu zagrało trzech Polaków, jednak żaden z nich nie potrafił zmienić losów meczu. Spotkanie jedynie z ławki rezerwowych oglądali nasi napastnicy, Ireneusz Jeleń w Lille i Paweł Brożek w Trabzonie

Początek meczu był typowym badaniem potencjału rywala. Nikt nie mógł bowiem pozwolić sobie na głupie błędy. Każda, nawet najdrobniejsza pomyłka kosztować mogła odpadnięcie z Ligi Mistrzów, a także z Ligi Europy. Dopiero w 11 minucie nieco ciekawiej zrobiło się na boisku. Burak Yilmaz próbował lobować Landreau. Piłka przeleciała nad poprzeczką, ale do szczęścia napastnikowi Trabzoni niewiele zabrakło.

Kolejne minuty to powolne rozkręcanie się Lille, szczególnie za sprawą Hazarda. W 14 minucie młody Belg postanowił sprawdzić formę Zengina. Jednak bramkarz gości zachował się bez zarzutu. Chwilę potem dwójkową akcję przeprowadzili Hazard i Sow. Strzałem wykończył ją ten pierwszy, jednak piłka zamiast wpaść do bramki, przeleciała obok prawego słupka.

Kolejne minuty to przestój w grze. Ciekawiej zrobiło się w 31 minucie. Strzał Balmonta doskonale obronił Zengin, a kilkadziesiąt sekund później próba Joe Cole`a okazała się minimalnie niecelna. W międzyczasie na boisku pojawił się Adrian Mierzejewski, który zastąpił kontuzjowanego Celustkę. Do końca pierwszej połowy przewagę mieli gospodarze. Nie potrafili udokumentować tego golem i pierwsze trzy kwadranse meczu zakończyły się bezbramkowym remisem.

Kibice Lille z optymizmem mogli patrzeć na drugą połowę, gdyż ich pupile nieźle radzili sobie z Turkami i szansa awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów nadal stała przed nimi otworem.

Adrian Mierzejewski przez kwadrans w pierwszej połowie nie pokazał niczego specjalnego. Nie najlepiej prezentował się także reprezentacyjny obrońca, Arkadiusz Głowacki.

Druga połowa rozpoczęła się od niezłego strzału Hazarda, który został obroniony przez dobrze dzisiaj dysponowanego Zengina. Kolejne minuty to spokojna gra, ale pod dyktando gospodarzy. Miejscowi kolejny szturm przeprowadzili w 58 minucie. Najpierw strzelał aktywny Hazard, a potem strzał Cole`a został zablokowany przez Zokorę.

Kolejne minuty to ponownie okres nudnej gry w środku pola. Lille próbowało coś zdziałać, z kolei Trabzonspor za wszelką cenę starał się utrzymać korzystny dla siebie wynik. Najważniejszym momentem tego fragmentu gry było pojawienie się na boisku Ludovica Obraniaka, który w 69 minucie zastąpił Joe Cole`a. Cały czas w natarciu byli gospodarze, którzy momentami osiągali przytłaczającą wręcz przewagę. Jednak brakowało dokładności i w żaden sposób dominacja Lille nie była udokumentowana bramką dającą awans do najlepszej szesnastki Ligi Mistrzów.

Do końca spotkania nic więcej się nie wydarzyło. Co więcej, to Trabzonspor miał piłkę meczową.  Yilmaz w dobrej sytuacji powinien podawać do Altintopa, który z pewnością zdobył by bramkę. Jednak tym razem egoizm nie popłacił, gdyż bezbramkowy remis, jakim zakończył się ten mecz wyeliminował z Ligi Mistrzów. Nieco niespodziewanie w Mediolanie wygrało CSKA Moskwa i to Rosjanie rzutem na taśmę zapewnili sobie awans.

Remis, którego tak dzielnie bronili Turcy zapewnił im jedynie udział w Lidze Europejskiej. Lille z kolei może skupić się na walce o ponowny triumf w Ligue 1.

W dzisiejszym meczu wystąpiło trzech Polaków. Jednak ani Obraniak, ani Głowacki czy Mierzejewski nie zachwycili. Dostosowali się bowiem do bardzo przeciętnego poziomu tego meczu. Jedynymi piłkarzami, jakich należy wyróżnić po tym spotkaniu to Hazard z Lille oraz bramkarz Trabzonsporu Zengin.

Inter Mediolan – CSKA Moskwa 1:2 (0:0)
Bramki:
Cambiasso 51 – Doumbia 50, V. Berezutski 86
Inter
: Castelazzi – Nagatomo , Ranocchia, Samuel, Chivu (46. Zarate)  – Faraoni, Zanetti, Cambiasso, Obi (70. Alvarez) , Coutinho (46. Caldirola) – Diego Milito
CSKA
: Gabulov – Berezutski, Ignashevich, Berezutski, Nababkin – Sekou (77. Cauna) , Semberas (77. Aldonin), Mamaev, Dzagoev – Vagner Love, Doumbia (90. Shchennikov)
Żółte kartki
: Caldirola 64 - Semberas 22, Mamaev 63, Nababkin 69

Konfrontacja Interu z CSKA miała szczególne znaczenie dla gości oraz równolegle rozgrywających swoje spotkanie Lille i Trabzonsporu. Wygrana piłkarzy z Moskwy zapewniała Rosjanom awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów jedynie w przypadku remisu pomiędzy Lille a Trabzonem.

CSKA wypełniło swoje zadanie w 100 procentach,  ogrywając pewny awansu Inter 2:1. A przy bezbramkowym remisie Lille z Trabzonem, to Moskwianie mogli cieszyć się z tego iż są obok Zenitu St. Petersburg drugim rosyjskim zespołem, który na wiosnę będzie nadal grał w Lidze Mistrzów.

Futbol.pl

Inne artykuły