Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Mourinho po awansie "Królewskich"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 15-03-2012 13:04
Mourinho po awansie

Real Madryt pokonał w rewanżowym meczu na Santiago Bernabeu CSKA Moskwa 4:1 i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Oto co powiedział trener Królewskich, Jose Mourinho.


- Cierpiałem tyle, ile oczekiwałem, wcale nie więcej. Wiedziałem, że będzie ciężko po tym, jak wynik pierwszego spotkania pozostawiał dwumecz otwarty. Znam tego rywala, wiedziałem, że nie będzie łatwo i dlatego podobała mi się dojrzałość, którą zaprezentowała drużyna. Bez prezentowania czegoś nie z tego świata ekipa dominowała, grała na połowie rywala z wielką dojrzałością. Jedynym niespokojnym momentem była chwila, gdy CSKA strzeliło bramkę na 3:1, a kibice na nią źle zareagowali - powiedział po meczu José Mourinho.

- Zrobiliśmy się tylko trochę nerwowi, gdy kibice wygwizdali nas po bramce na 3:1, odczuliśmy to, ale jestem nikim, żeby krytykować kibiców. Jeśli Real jest, czym jest, to wiele zawdzięcza kibicom. Zauważyliśmy gwizdy, ale również wsparcie grupki zza bramki. Wychowanie nakazuje podziękować im za to. Dalej prosimy stadion o wsparcie, ale nie będę krytykował kibiców po meczu.

O piątkowym losowaniu:

- Teraz możemy trafić każdego rywala, nie ma zimnych ani ciepłych kulek, każda w koszyku ma taką samą temperaturę. Nie chodzi tylko o rywala w ćwierćfinale, ale także o dalszą drabinkę. Na pewno przeciwnik, którego trafimy, będzie ciężki. Poza rozgrywkami pozostały bardzo silne drużyny, a dalej grają ekipy, które z nimi wygrały.

O sytuacji z kartkami w Realu przed ćwierćfinałem:

- Kartka Xabiego nie jest problemem. To wielki zawodnik, ale nie będziemy płakać, że nie zagra w pierwszym meczu. Nie ma problemu, żeby z Khedirą zagrali Lass czy Granero. Może zagra nawet Nuri.

Indywidualnie Portugalczyk wyróżnił Kakę:

- To był świetny mecz Kaki. Zagrał spektakularne spotkanie. W pierwszej połowie ciągle szukał dryblingu i większość okazji tworzył właśnie on. Ciężko pracował dla drużyny i to normalne, że był zmęczony pod koniec meczu, że w 75. minucie nogi go zawodziły. 

Futbol.pl

Inne artykuły