Chelsea krok bliżej Monachium
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 18-04-2012 22:37
Chelsea Londyn na własnym stadionie podejmowała Barcelonę w 1/2 Ligi Mistrzów. The Blues ograli Dumę Katalonii 1:0, mimo, że to goście przez dłuższy czas byli przy piłce. Po pierwszej połowie tego dwumeczu, to Chelsea jest bliżej finału LM.
Zatem po pierwszych półfinałach na hiszpański finał w Monachium się nie zanosi.
CHELSEA LONDYN - FC BARCELONA 1:0 (1:0)
Bramka: Drogba 45
Chelsea: Cech - Ivanović, Cahill, Terry, Cole - Lampard, Mikel, Meireles - Mata (74. Kalou), Drogba, Ramires (88. Bosingwa)
Barcelona: Valdes - Alves, Puyol, Mascherano, Adriano - Xavi (87. Cuenca), Busquets, Iniesta - Messi, Sanchez (66. Pedro), Fabregas (78. Thiago)
Dobry początek w Londynie
Szybkie tempo i wielkie posiadanie piłki Barcy. To dało się zauważyć w Londynie. Na pierwszą groźną akcję czekaliśmy do 9. minuty, kiedy sam na sam z Petrem Cechem wyszedł Sanchez. Jednak napastnik Dumy Katalonii trafił tylko w poprzeczkę.
W odpowiedzi wielkie zamieszanie w polu karnym Chelsea, jednak ani Terry ani Cahill do bramki Valdesa nie trafili.
W 18. minucie w dobrej sytuacji był też Fabregas, ale Hiszpan kopnął piłkę ponad bramką Chelsea.
Fabregas, cisza i gol
Cesc Fabregas w 26. minucie łatwo poradził sobie z defensorami Chelsea, ale Petra Cecha już nie pokonał. W 43. minucie Fabregas już pokonał bramkarza z Czech, ale piłkę z linii bramkowej wybił Ashley Cole.
Kolejne minuty były spokojne, do doliczonego czasu pierwszej połowy. Szybka kontra Chelsea, wykończona dobrym podaniem Ramiresa do Drogby, który precyzyjnie umieścił piłkę w siatce.
Barcelona chciała zdobyć gola
Na drugą połowę goście z Katalonii wyszli niezwykle zmotywowani. W 51. minucie ładnym strzałem popisał się Adriano, ale jeszcze ładniejszą interwencją popisał się Petr Cech.
Jeszcze lepszą okazję do zdobycia gola miał Alexis Sanchez w 56. minucie. Jednak Chilijczyk będąc sam na sam z bramkarzem Chelsea w bramkę nie trafił.
Barca chciała, Chelsea nie pozwalała
Goście za wszelką cenę chcieli wyrównać. Jednak defensywa Chelsea Londyn znakomicie powstrzymywała zawodników Barcelony, w tym Lionela Messiego, który nie mógł swobodnie pędzić z piłką pod bramką gospodarzy.
Cech i słupek uratował wygraną
W 87. minucie z wolnego dośrodkował Messi, piłkę przedłużył głową Puyol, ale Petr Cech kapitalną obroną wybił piłkę i Chelsea nadal prowadziła 1:0.
W doliczonym czasie gry uderzał Pedro, ale piłka trafiła tylko w słupek zaczarowanej przez Petra Cecha bramki.
Futbol.pl











