Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Awans Śląska? To byłby największy cud XXI wieku

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-08-2012 8:27
Awans Śląska? To byłby największy cud XXI wieku

Śląsk Wrocław przegrał 0:3 pierwszy mecz III rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Helsingborgs IF. Szanse na awans mistrza Polski? Zerowe. Takie cuda w el. LM się nie zdarzają.

Przejrzeliśmy wyniki, które padły w eliminacjach Ligi Mistrzów w ostatnich kilku latach. Zaczęliśmy od edycji 2005-06, gdyż wówczas było w kwalifikacjach najbliżej cudu. W II rundzie Artmedia Petrzalka pokonała 5:0 w pierwszym meczu Celtic Glasgow. W rewanżu Szkoci walczyli o odrobienie strat, ale wygrali "zaledwie" 4:0.

Rundę wcześniej ta sama Artmedia uległa 0:2 na wyjeździe Kairatowi Ałmaty, ale u siebie odrobiła straty, doprowadziła do dogrywki i awansowała. Trudno jednak odrobienie dwubramkowej straty na swoim terenie traktować w kategorii cudu.

W podobny sposób do II rundy el. awansowało BATE Borysów w sezonie 2007-08. Wówczas przegrałoa z APOEL Nikozja na wyjeździe 0:2, ale u siebie po dogrywce wygrało 3:0.

W II rundzie el. sezonu 2008-09 dzielnie o awans walczył Rapid Wiedeń. Austriacy przegrali 0:3 na wyjeździe z Anorthosisem Famagusta Larnaka, a u siebie zwyciężyli 3:1.

W 2010 roku 5:1 wygrało u siebie Dinamo Zagrzeb. Na rewanż do słoweńskiego FC Koper pojechali Chorwaci "na pewniaka" i... przegrali 0:3. O mały włos, a odpadliby z eliminacji.

Trzybramkową stratę w sezonie 2003-04 odrobił zespół KF Tirana, który pierwszy mecz z Dinamo w Tbilisi przegrał 0:3. W rewanżu Albańczycy zwyciężyli 3:0 i awansowali po karnych.

Śląsk musiałby zrobić w Szwecji to samo, czyli wygrać 3:0, by doprowadzić do dogrywki. Chyba, że Orest Lenczyk nie będzie czekał do dodatkowego czasu gry i ustawi mistrza Polski na zwycięstwo 4:1, 5:2 lub wyższe. To też da Śląskowi awans. Pytanie tylko, kto po 0:3 we Wrocławiu wierzy w scenariusz o największym cudzie eliminacji Ligi Mistrzów w XXI wieku...

Futbol.pl

Inne artykuły