Śląsk ponownie przegrywa i odpada
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-08-2012 19:52
Śląsk Wrocław przegrał 3:1 z Helsingborgsem w rewanżowym spotkaniu 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Helsingborgsem. W pierwszym meczu we Wrocławiu Szwedzi wygrali 3:0.
Helsingborgs – Śląsk 3:1 (1:1)
Bramki: Sorum 43, 49, 69 – Diaz 30
Helsingborgs: Hansson, Sadiku, Atta, Mahlangu, Lindstrom (28. Nordmark), Gashi, Sorum (72. Alvaro), Finnbogason, Andersson, Wahlstedt, Uronen
Śląsk: Kelemen, Kowalczyk, Pawelec, Kaźmierczak, Mraz, Sobota, Stevanović, Mila, Jodłowiec (76. Cetnarski), Patejuk (76. Voskamp), Diaz (76. Kaźmierczak)
Żółte kartki: Sorum - Sobota
Sędzia: Deniz Aytekin
Pierwszy mecz: 3:0 dla Helsingborgs, awans: Helsingborgs
Po pierwszym, przegranym z kretesem meczu z Szwedami aż 0:3, rewanż wydawał się być tylko formalnością. I w rzeczywistości tak było. Śląsk, mimo że zagrał dużo lepsze spotkanie niż pierwszy mecz we Wrocławiu, to przegrał. A wszystko zaczęło się tak dobrze…
W 30. minucie świetnym zagraniem popisał się Sebastian Milan, który dograł do Cristiana Diaza. Argentyńczyk sprytnym strzałem przy słupku wyprowadził WKS na prowadzenie. Strzelił tym samym pierwszą bramkę w dwumeczu z Szwedami. Wrocławianie nie cieszyli się długo z prowadzenia.
Jeszcze przed przerwą, bo w 43. minucie, Helsingborgs doprowadził do wyrównania. Bramkę zdobył Thomas Sorum. Trzeba jednak przyznać, że to Polacy mieli przewagę a bramka dla Szwedów padła po świetnie wyprowadzonej kontrze.
Niestety, już w 49. minucie było 2:1 dla gospodarzy. Ponownie strzelcem bramki Thomas Sorum. W tym wypadku, fatalnie zachowała się obrona wrocławian. Gol dla Szwedów spowodował spowolnienie gry. Wyglądało to trochę tak, jakby obie drużyny wyczekiwały na końcowy gwizdek. Różnica między Śląskiem a Helsingborgsem jest taka, że Szwedzi w czasie tego oczekiwania, strzelili jeszcze bramkę. I ponownie bramkę zdobył Sorum, który zaliczył tym samym hat - tricka.
W 74. minucie gospodarze mieli świetną okazję na podwyższenie rezultatu, ponieważ wykonywali rzut karny podyktowany po faulu Mariusza Pawelca. Do piłki podszedł Finnboason, ale świetnie zachował się Marian Kelemen, który obronił strzał.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i to Szwedzi zagrają w następnej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Śląsk na pocieszenie (?) zagra w Lidze Europy.
W dwumeczu Śląsk uzyskał godny pozazdroszczenia wynik 1:6. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać? Bo to zatrważający rezultat, jak na rywala, z którym przyszło rywalizować wrocławianom. Oczywiście przy całym szacunku dla Szwedów, bo byli jakieś 10 razy lepsi.
Może za rok...(który to już raz?)
Futbol.pl











