Spartak prowadził i znowu przegrał! (video)
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-10-2012 20:02
Spartak prowadził w 1. kolejce z Barceloną na Camp Nou, ale ostatecznie przegrał 2:3. Rosjanie we wtorek podejmowali Celtic. Znowu prowadzili i znowu przegrali 2:3...
Spartak Moskwa - Celtic Glasgow 2:3
Bramki: Emmanuel Emenike 41, 48 - Gary Hooper 12, Dmitrij Kombarow 71 sam., Geórgios Samarás 90
Spartak: Siergiej Piesjakow - Jewgienij Makiejew, Juan Manuel Insaurralde, Nicolás Pareja, Dmitrij Kombarow - Ari (87. Aleksandr Kozłow), Kim Källstroem, Rafael Carioca, Demy de Zeeuw (65. Siergiej Bryzgałow), Aiden McGeady (76. Artiom Dziuba) - Emmanuel Emenike
Celtic: Fraser Forster - Efe Ambrose, Kelvin Wilson, Victor Wanyama (70. James Forrest), Emilio Izaguirre - Mikael Lustig, Scott Brown, Kris Commons, Charlie Mulgrew (80. Joe Ledley) - Geórgios Samarás, Gary Hooper
Żółte kartki: Mulgrew, Wanyama (Celtic)
Czerwona kartka : Juan Manuel Insaurralde (63. minuta, Spartak)
Gospodarze dali się zaskoczyć na Łużnikach już w 12. minucie. Wanyama wyprzedził w środku pola Kallstroemna i zagrał do jego rodaka Lustiga. Ten dośrodkował w pole karne, gdzie świetnie znalazł się Hooper i dał Celtikowi prowadzenie.
W 24. minucie piłka znowu wpadła do bramki strzeżonej przez Pesiakowa. Znowu pokonał go Hooper, ale przy zagraniu Samarasa był na spalonym i sędzia nie uznał tego gola.
Co ciekawe niektórzy komentatorzy uważali także, że nie powinna zostać uznana pierwsza bramka dla Szkotów. Ich zdaniem Wanyama faulował Kallstroema.
Spartak wyrównał jeszcze przed przerwą. W 41. minucie Kallstroem zagrał prostopadle do Ariego, a ten odegrał do Emenike. Nigeryjczyk trafił do pustej bramki.
Po zmianie stron remis utrzymał się tylko trzy minuty. W 48. minucie Ari uderzył z dystanasu, Forster odbił piłkę do prawej strony. Miał pecha. Czyhał tam De Zeeuw, który dograł do Emenike. Ten znowu miał prosta sytuację i trafił po raz drugi.
Rosjanie prowadzili, ale w 63. minucie znowu dał im się we znalki Hooper. Wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale dogonił go Insaurralde. Obrońca sfaulował Szkota. Sędziowie chwilę się naradzali, ale ostatecznie arbiter główny sięgnął po czerwoną kartkę.
Osłabiony Spartak dał się zaskoczyć już w 71. minucie. Chwilę wcześniej na boisku bojawił się Forrest i to on został bohaterem. Rezerwowy Celtiku dostał piłkę i uderzył. Pesiakow w taki sposób odbił futbolówkę, że ta odbiła się od Dimitrija Kombarowa i wpadła do bramki...
Po stracie drugiej bramki Spartak nie tylko się bronił, ale też atakował. I gdy wydawało się, że uda się mu uratować remis, Celtic zadał cios. Izaguirre zagrał z lewej strony, a Samaras pięknym strzałem głową pokonał Pesiakowa.
Spartak przegrał drugi mecz, w którym prowadził. Tym razem wpływ na to miała czerwona kartka. Celtic po remisie z Benfiką zanotował zwycięstwo i ma na koncie cztery punkty.
Futbol.pl











