Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szukała: Nieważny wynik, ważny awans

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 26-08-2013 19:15
Szukała: Nieważny wynik, ważny awans

- Graliśmy z mocnymi drużynami. Między innymi z Chelsea. Przeszliśmy przez ten etap ważnych meczów. Nieważne jaki będzie wynik, liczy się awans - zadeklarował Łukasz Szukała, polski obrońca Steauy Bukareszt.

Szukała dzięki występom w rumuńskiej drużynie awansował do reprezentacji Polski. Podczas konferencji prasowej przed decydującym wypowiedziach awansie do fazy grupowej Ligi Mistrzów meczu z Legią przy swoich wypowiedziach zastępował tłumacza. Jego rumuński był nawet lepszy od języka polskiego. A to z tego powodu, że u nas za wiele się nie namieszkał, dzieciństwo spędzając w Niemczech.

- Dobrze, aby zagrać jak najlepiej dla naszych fanów. To bardzo ważny mecz. Wszyscy chcemy wejść do fazy grupowej. Jesteśmy skoncentrowani i myślimy tylko o tym awansie. Do Legii nie mam osobistego stosunku. Nikt z mojej rodziny nie jest związany z tym klubem. Tata jest kibicem Arki Gdynia, a mama Lechii Gdańsk - mówił Szukała.

Zadeklarował także, że atmosfera stadionu Legii ich nie przestraszy. Jednak nikt nie spodziewał się innej deklaracji. - Wiemy bardzo dużo o tym, że atmosfera będzie bardzo fajna. Kibice Legii są jednymi z najlepszych w Polsce, ale jak zaczniemy grę to dla nas nic nowego. Presja ze strony kibiców nie powinna być problemem. W końcu graliśmy już na stadionie Chelsea - powiedział.

Jego kolega z obrony Vlad Chiriches przechodzi do Tottenhamu. To duże osłabienie dla Steauy? - Chiriches zasłużył na szansę. Piłkarsko to jeden z najlepszych z jakimi grałem. Mimo wszystko poradzimy sobie - stwierdził Szukała.

Futbol.pl

Inne artykuły