Cudna brunetka hitem meczu Lechia - Górnik!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 30-08-2013 19:55
Hit 6. kolejki T-Mobile Ekstraklasy rozczarował tylko w pierwszej połowie. Drugie trzy kwadranse były ciekawe dla oka, pełne niezłych okazji, lecz w tym pojedynku mieliśmy dwóch rannych.
6. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:1 (0:0)
Bramki: Pietrowski 81 (karny) - Przybylski 62
Lechia: Sebastian Małkowski - Deleu, Jarosław Bieniuk, Sebastian Madera, Adam Pazio - Przemysław Frankowski (66. Piotr Grzelczak), Paweł Dawidowicz, Marcin Pietrowski (90. Maciej Kostrzewa), Daisuke Matsui, Piotr Wiśniewski (75. Patryk Tuszyński) - Paweł Buzała.
Górnik: Pāvels Šteinbors - Paweł Olkowski, Adam Danch (23. Rafał Kosznik), Ołeksandr Szeweluchin, Seweryn Gancarczyk - Préjuce Nakoulma, Mariusz Przybylski, Radosław Sobolewski (73. Sergei Mošnikov), Krzysztof Mączyński, Maciej Małkowski (80. Łukasz Madej) - Mateusz Zachara.
żółte kartki: Dawidowicz, Deleu - Mączyński, Małkowski, Szeweluchin, Przybylski.
sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
widzów: 24 276.
Spotkanie określane jako mecz kolejki rozczarowało kibiców obu zespołów w pierwszej połowie. Z boiska wiało nudą, a realizatorzy spotkania największą uwagę skupili...na przepięknej brunetce, fance Lechii Gdańsk.
Po ostrej burze, jaką dostali piłkarze obu drużyn, mecz zaczął się na dobre. Pierwszy trafił Górnik za sprawą Mariusza Przybylskiego, który wobec odejścia z klubu Aleksandra Kwieka został przesunięty przez trenera Adama Nawałkę na pozycję "10". Z lewej strony wrzucał Rafał Kosznik, pięknym przyjęciem popisał się Przybylski i Górnik wyszedł na prowadzenie.
Lechia doprowadziła do wyrównania pod koniec spotkania, kiedy to zagranie ręką w polu karnym zaobserował arbiter dzisiejszego spotkania. Jedenastkę na bramkę zamienił Pietrowski i mecz jeszcze bardziej się otworzył.
Do końca spotkania obie drużyny nie zdobyły już goli i nadal w Ekstraklasie mamy dwóch liderów.
Futbol.pl











