Kolejny gol-widmo w Niemczech. Kiessling kręci... VIDEO
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-10-2013 9:50
Gola-niegola Kiesslinga pewnie już widzieliście. Po meczu Hoffenheim z Bayerem Leverkusen (1:2) nie milkną echa skandalicznej decyzji sędziego Felixa Brycha.
W 70. minucie meczu Kiessling uderzył piłkę głową. Trafił w boczną siatkę, ale futbolówka przez dziurę znalazła się w bramce! Sędzia Brych nieoczekiwanie uznał gola. Kiessling, który po uderzeniu złapał się za głowę, nie przyznał się, że nie trafił.
Piłkarze Hoffenheim specjalnie nie protestowali, a mecz toczył się dalej. Dopiero po meczu zawrzało. Władze Hoffenheim chcą powtórzenia spotkania!
- To skandal. Po reakcjach zawodników Bayeru było widać, że gol nie padł - krzyczał wściekły Alexander Rosen, dyrektor sportowy Hoffenheim. - Myślę, że zobaczymy to spotkanie jeszcze raz - spokojniej podchodzi do sprawy trener TSG 1899 Markus Gisdol.
Oczywiście gęsto tłumaczyć musieli się sprawy zamieszania. - Miałem wątpliwości, ale reakcja piłkarzy była jasna. Nikt nie protestował. Rozmawiałem z Kiesslingiem i nic nie powiedział, że nie było gola, a piłka była przecież w bramce - stwierdził sędzia Brych.
- Nie miałem pojęcia, jak ta piłka wpadła do bramki. To samo powiedziałem sędziemu. Teraz nie czuje się z tym wszystkim dobrze. To głupia sytuacja, ale naprawdę nie wiedziałem, jak piłka wylądowała w siatce - powiedział z kolei Kiessling.
Po jego reakcjach widać jednak, że chyba nie jest do końca szczery...
To nie pierwszy taki gol w Niemczech. W sezonie 1993-94 bramkę-widmo zdobył też Thomas Helmer z Bayernu Monachium w starciu z 1. FC Nuernberg.
Futbol.pl











