Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Flota zawiodła po raz kolejny

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-10-2013 17:17
Flota zawiodła po raz kolejny

Flota zawiodła po raz kolejny w tym sezonie. Faworyt do awansu nie wygrał kolejnego meczu, tym razem przegrywając u siebie z GKS-em Tychy.

FLOTA ŚWINOUJŚCIE - GKS TYCHY 0:1(0:0)
Bramka: Paweł Smółka 54

Flota: 1. Szymon Gąsiński - 3. Radosław Jasiński, 17. Michał Stasiak, 4. Piotr Kieruzel, 7. Mateusz Szałek (86, 20. Ensar Arifović) - 14. Tomasz Mokwa, 18. Krzysztof Bodziony, 15. Martins Ekwueme (72, 22. Robert Kolendowicz), 21. Bartosz Śpiączka, 9. Christian Nnamani - 13. Charles Nwaogu (58, 11. Rafał Grzelak).
GKS: 53. Marek Igaz - 7. Łukasz Małkowski, 19. Łukasz Kopczyk, 17. Mariusz Masternak, 28. Mateusz Mączyński - 30. Damian Krajanowski, 4. Ivica Žunić, 5. Marcel Gąsior, 11. Damian Szczęsny (74, 21. Tomasz Balul), 16. Dawid Dzięgielewski (81, 18. Daniel Mąka) - 9. Paweł Smółka.

Spotkanie z GKS-em Tychy było dla Floty typowym meczem na przełamanie. Gospodarze nie potrafili wygrać od trzech kolejek, a dzisiejsze spotkanie miało przywrócić nadzieje kibiców na walkę w tym sezonie o awans do T-Mobile Ekstraklasy.

Pierwsza, bezbarwna połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Wydawało się jednak, że gospodarze w drugiej części gry zdecydowanie ruszą do przodu i rozstrzygną to spotkanie na swoją korzyść.

Inny pomysł na ten mecz mieli jednak goście z Tych. Walczący o utrzymanie zespół przyjezdny w 54. minucie przeprowadził kluczową akcję meczu, którą na bramkę zamienił Smółka.

Nieporadna Flota szukała bramki dającej chociaż jeden punkt. Starania gospodarzy nie przyniosło jednak spodziewanego rezultatu i nieoczekiwana wygrana GKS-u stała się faktem.

Futbol.pl

Inne artykuły