Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"Oby to była pierwsza i ostatnia porażka"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-10-2013 19:12

W polskiej Ekstraklasie nie ma już drużyny, która nie doznałaby smaku porażki. Dzisiaj w Bydgoszczy po słabym spotkaniu Wisła Kraków uległa miejscowej Zawiszy 1:3, a Franciszek Smuda ma nadzieję, że będzie to pierwsza, a zarazem ostatnia porażka jego podopiecznych.

Mamy za sobą pierwszą porażkę, bo wcześniej żyliśmy tym, że jeszcze nie przegraliśmy. Od początku zaczęliśmy to spotkanie bardzo źle, był to najgorszy początek we wszystkich dwunastu meczach. Później strzeliliśmy ładną bramką, lecz tragedia zaczęła się po czerwonej kartce dla Bunozy. Wówczas od razu, w tym amoku, straciliśmy gola. W pozostałej części meczu grał tylko Zawisza. Pierwsze spotkanie w tej rundzie zakończyliśmy porażką i oby to była pierwsza i ostatnia przegrana - powiedział były selekcjoner reprezentacji Polski.

Franciszek Smuda nie ukrywa, że ciężko teraz odpowiedź na to co przyczyniło się do tej porażki.

Trudno powiedzieć, bo pierwszy raz w tym sezonie zaliczyliśmy tak słaby początek, bo do tej pory wchodziliśmy dobrze w mecz. Raczej w drugich połowach mieliśmy kryzysy, natomiast tym razem od pierwszej minuty zaczęliśmy źle, ale to pewnie dlatego, że Zawisza nakreślił sobie plan, że chce wygrać i zgarnąć trzy punkty. Grając w dziesiątkę też mieliśmy swoje okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy - dodał były trener Lecha Poznań.

Futbol.pl/źr. www.wisla.krakow.pl

Inne artykuły