"Mamy jeszcze sporo pola do zaorania"
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-10-2013 20:43
Zagłębie Lubin w spotkaniu na dole tabeli pokonało Widzew Łódź 3:1. Po meczu wypowiedzieli się szkoleniowcy obu drużyn, którzy ewidentnie dzisiejszego wieczoru znajdowali się w zupełnie innych humorach.
- Gratuluję trenerowi Lenczykowi. Jego drużyna wygrała i ma powody do radości. Ja jestem rozczarowany naszym wynikiem. W 70 minucie prowadziliśmy 1:0, wydawałoby się, że mecz mamy pod kontrolą. Może trzeba to tłumaczyć młodzieńczą fantazją, bo mamy sporo młodych chłopaków. Zamiast przytrzymać - powiedział Rafał Pawlak.
- Uważałem i dalej tak uważam, że mecz wygrany po dwutygodniowej przerwie jest pewną nie wiadomą. Nie braliśmy pod uwagę umiejętności Widzewa, ale dwa ostatnie spotkania, w moim odczuciu były udane. W pierwszej połowie postanowiłem, że nie wolno stracić bramki. Uznałem, że Widzew będzie miał jedną okazję i zdobędzie gola. Mówiąc o tym chciałem zachować na drugą połowę tych zawodników, którzy piłkarsko w Zagłębiu są na wysokim poziomie. Stąd od początku meczu nie wystąpił Robert Jeż. Nie przypuszczałem, że my nie stworzymy sobie sytuacji do przerwy, a jeśli stworzymy to nie będziemy w stanie ich wykorzystać - powiedział Orest Lenczyk.
- Dziś młodość nie zwyciężyła. Strzeliliśmy jedną bramkę, później drugą, do tego doszła wiara w to, że nie możemy przegrać. Rzucało się w oczy, że Widzew ma lidera jeśli chodzi o strzelanie bramek, pozostali mają umiejętności by dominować jak w spotkaniu z Lechią Gdańsk. Ja dziś nie występuje w roli bohatera, ale mecz pokazał, posługują się terminologią rolników, że jeszcze mamy sporo pola do zaorania - zakończył były szkoleniowiec Śląska Wrocław.
Futbol.pl/źr. www.zaglebie.com











