Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Beniaminek zatrzymał u siebie lidera

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 20-10-2013 14:23
Beniaminek zatrzymał u siebie lidera

Wisła Płock doskonale radzi sobie w obecnym sezonie I ligi. Beniaminek po dwóch słabszych spotkaniach nieoczekiwanie pokonał  u siebie GKS Bełchatów.

WISŁA PŁOCK - GKS BEŁCHATÓW 1:0(1;0)
Bramka: Krzysztof Janus 13

Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 23. Paweł Magdoń, 5. Bartłomiej Sielewski, 16. Fabian Hiszpański - 7. Krzysztof Janus, 25. Filip Burkhardt (67, 18. Piotr Wlazło), 4. Jacek Góralski, 10. Janusz Dziedzic, 8. Paweł Kaczmarek (90, 13. Tomasz Grudzień) - 11. Marcin Krzywicki (77, 9. Łukasz Sekulski).
Bełchatów: 1. Arkadiusz Malarz - 17. Adrian Basta, 5. Paweł Baranowski, 24. Maciej Wilusz, 94. Marcin Flis - 16. Mateusz Mak (87, 45. Bartłomiej Bartosiak), 3. Grzegorz Baran, 20. Patryk Rachwał (71, 4. Damian Szymański), 30. Kamil Wacławczyk, 26. Michał Renusz (46, 8. Andreja Prokić) - 9. Michał Mak.

Dla Wisły Płock spotkanie z byłym zespołem z T-Mobile Ekstraklasy było wyznacznikiem, na jakim poziomie jest zespół, który jeszcze rok temu grał na poziomie II ligi. Z kolei GKS musiał wygrać, by zagwarantować sobie fotel lidera I ligi po tej serii spotkań.

Spotkanie rewelacyjnie rozpoczęli zawodnicy gospodarzy. W 14.minucie doskonałą akcją popisał się Janus, który ograł kilku rywali i bez kłopotu wpakował piłkę do bramki Malarza.

Mająca przewagę w meczu Wisła szukała kolejnych bramek, uważając przy tym, by nie nadziać się na kontrę ze strony GKS-u. Jednak sobotniego popołudnia ekipa z Bełchatowa nie potrafiła zagrozić bramce rywala i ostatecznie przegrała 0:1.

Gospodarze mogli wygrać jeszcze wyżej, ale najpierw sędzia słusznie nie uznał gola dla Wisły, a potem w fatalny sposób rzut karny zmarnował Dziedzic.

Wygrana dała Wiśle awans na 5. miejsce w tabeli. GKS jest liderem, ale może stracić to miejsce na rzecz Olimpii Grudziądz.

Futbol.pl

Inne artykuły