Podium nie dla Pogoni Szczecin
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 21-10-2013 20:04
Niezłe spotkanie zobaczyli kibice w Chorzowie. Ruch mimo prowadzenia, tylko zremisował u siebie z Pogonią Szczecin. Ten wynik nie satysfakcjonuje żadnej ze stron.
RUCH CHORZÓW - POGOŃ SZCZECIN 1:1(1:1)
Bramki: Mateusz Kwiatkowski 15 - Takuya Murayama 28
Ruch: 22. Michał Buchalik - 39. Michał Helik, 32. Marcin Malinowski, 2. Piotr Stawarczyk, 3. Daniel Dziwniel - 8. Jakub Smektała (67, 15. Martin Konczkowski), 4. Łukasz Surma, 16. Bartłomiej Babiarz, 7. Filip Starzyński, 14. Łukasz Janoszka (82, 5. Marek Zieńczuk) - 11. Mateusz Kwiatkowski (88, 9. Grzegorz Kuświk).
Pogoń: 84. Radosław Janukiewicz - 9. Adam Frączczak, 14. Wojciech Golla, 3. Maciej Dąbrowski, 6. Przemysław Pietruszka - 8. Jakub Bąk (74, 56. Hervé Tchami), 17. Maksymilian Rogalski (62, 10. Donald Djoussé), 20. Bartosz Ława (68, 77. Abdul Moustapha Ouédraogo), 27. Takafumi Akahoshi, 13. Takuya Murayama - 11. Marcin Robak.
żółte kartki: Malinowski - Akahoshi, Pietruszka, Ława, Ouédraogo.
Mecz w Chorzowie był istotny dla obydwu drużyn. Gospodarze wygrywając automatycznie wskakiwali do grupy mistrzowskiej. Z kolei Pogoń inkasując trzy oczka miała zapewnione trzecie miejsce w tabeli.
Początek meczu w Chorzowie był typowym badaniem sił, z którego lepiej wyszli gospodarze. Bardzo ładnie zagrał Dziwnel, który z łatwością ograł dwóch rywali, podał do Kwiatkowskiego, a ten zaliczył swoje premierowe trafienie w Ekstraklasie.
Odpowiedź Pogoni była bardzo szybka. Akcję Robaka dość nieporadnie przerywał Malinowski. Futbolówka trafiła bowiem do Murayamy, który tylko dopełnił formalności i pokonał bramkarza gospodarzy.
Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, doskonałą akcję przeprowadził Robak. Napasnik Pogoni popisał się ładnym strzałem, pokonał Buchalika, ale nie pokonał Malinowskiego, który wybił piłkę z linii bramkowej.
W drugiej połowie działo działo się niewiele. Obydwie drużyny nie chciały przede wszystkim stracić gola, licząc przy tym na szybki kontratak wart trzech punktów. Bliscy szczęścia byli goście w 72. minucie. Doskonałą okazję miał Jakub Bąk, ale trafił tylko w poprzeczkę.
W odpowiedzi uderzał Starzyński, dając sygnał, że Ruch będzie do końca spotkania szukał kompletu oczek. Trzy punkty mogły zostać w Chorzowie po akcji z doliczonego czasu gry, jednak w wybornej sytuacji nieznacznie pomylił się Zieńczuk.
Remis spowodował, że żadna ze stron nie wypełniła swojego celu. Ruch jest wciąż w strefie spadkowej, z kolei Pogoń nie wykorzystała wpadki Wisły i wciąż jest na 4. miejscu.
Futbol.pl











