Przed Legia - Trabzonspor: Mierzejewski robi różnicę
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 23-10-2013 13:40
Bez Miroslava Radovicia, za to z Ivicą Vrdoljakiem w środę rano piłkarze Legii odlecieli na kolejny mecz w Lidze Europy, z Trabzonsporem. - O występie naszego kapitana zdecydują lekarze - mówił Jose Antonio Vicuna, asystent trenera Jana Urbana.
Radović leczy kontuzję. Wydawało się, że może zagrać już w niedzielę z Piastem. Ostatecznie do urazu doszło przeziębienie i zabrakło go w samolocie do Turcji. Vrdoljak ma naruszony staw skokowy, ale doszedł do zdrowia szybciej niż oczekiwano. W poniedziałek i wtorek legioniści trenowali przy Łazienkowskiej, „przy drzwiach zamkniętych”. W środę rano odlecieli do Turcji. Ich sytuacja przed trzecią grupową kolejką jest nie do pozazdroszczenia. Dwie porażki, zero strzelonych bramek. Przegrana w czwartek praktycznie eliminuje ich z dalszej walki.
- Czeka nas bardzo ciężkie zadanie. Turcy mają spore indywidualności. Bosingwa i Malouda są powszechnie znani. Tak jak pomocnik z Wybrzeża Kości Słoniowej, Didier Zokora. Mają bardzo groźnego napastnika Paulo Henrique. Ostatnio jednak największą różnicę robi Adrian Mierzejewski. Jest rozgrywającym i liderem drużyny. W poprzednich kolejkach był najlepszym piłkarzem Trabzonsporu. Musimy uważać na jego stałe fragmenty gry. Drużyna turecka niby gra jednostajnie, ale kiedy jest to potrzebne potrafi przyspieszyć i zepchnąć przeciwnika do obrony. My mamy swoje problemy. Na pewno brak Radovicia to duża strata. Na miejscu zobaczymy jaki jest stan zdrowia naszego kapitana. W czwartek na pewno czeka nas bardzo trudne i ważne spotkanie - powiedział Vicuna.
Futbol.pl











