Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szarpanina na koniec i zwycięskie 0:0 Manchesteru City. Atletico nie wyszarpało awansu

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 13-04-2022 23:29
Szarpanina na koniec i zwycięskie 0:0 Manchesteru City. Atletico nie wyszarpało awansu

Co to był za bezbramkowy mecz w Madrycie na Wanda Metropolitano! Atletico cisnęło, szukało, polowało wręcz na gola w starciu z Manchesterem City, by odrobić skromne straty z Etihad Stadium, ale się nie udało. Starcie skończyło się wielkimi nerwami i przepychankami. 

W Manchesterze gospodarze wygrali 1:0 i przyjechali na rewanż z wyraźnym nastawieniem obrony tej minimalnej przewagi. Tak jak Diego Simeone ustawił zespół mocno defensywnie na pierwszy mecz (taktyka 5-5-0), tak Pep Guardiola w rewanżu zrobił podobnie, chociaż nie aż tak radykalnie. W efekcie w Madrycie goście oddali jeden celny strzał, chociaż prób było 10 razy więcej, a i posiadanie piłki należało do nich. W I połowie w słupek trafił Ilkay Gundogan, a dobitkę ofiarnie zablokowali gracze Atletico.

Po zmianie stron Atletico podkręciło skalę agresji. Ucierpieli Kevin De Bruyne i Kyle Walker, którzy z kontuzjami opuścili murawę. Anglicy w pewnym momencie nastawili się jeszcze bardziej na przetrwanie i utrzymanie 0:0, a gospodarze ruszyli mocniej. Kilka razy zrobiło się gorąco pod bramką Edersona, ale piłka do siatki nie wpadła.

Już w doliczonym czasie gry doszło na murawie do szarpaniny. Felipe zaatakował wślizgiem Fodena. Czy trafił? Chyba można mieć wątpliwości, ale jednocześnie chyba się na Anglika potem jeszcze nogami zamachnął. Tak czy inaczej doszło do ogromnej szarpaniny, a Felipe z czerwoną kartką, po drugiej żółtej, wyleciał z murawy. 

Osłabione Atletico jeszcze atakowało, jeszcze próbowało doprowadzić do dogrywki, ale czujny był Ederson, który dwiema interwencjami utrzymał 0 po stronie strat City w dwumeczu i przypieczętował awans ekipy z Etihad Stadium do półfinału, gdzie czeka Real Madryt.

Futbol.pl

Inne artykuły