Rewelacja wiosny zdemolowana. Walcząca o utrzymanie Cracovia rozgromiła Górnika Zabrze (VIDEO)
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 03-05-2024 20:00
Odpala rzadko i nieoczekiwanie wiosną Cracovia. Pasy na początek ograły 6:0 Radomiaka Radom, ale tam szybko goście stracili zawodnika i grali w 10. Potem wygrały w Białymstoku z liderującą w lidze Jagiellonią, która też musiała sobie radzić w osłabieniu. Teraz zupełnie niespodziewanie Cracovia wygrała aż 5:0 z rewelacją wiosny, czyli Górnikiem Zabrze. Ten też dostał czerwoną kartkę, z tą różnicą do Jagi i Radomiaka, że już przy stanie 0:4!
Cracovią w ostatnim czasie zaczęto traktować jako poważnego kandydata do spadku obok właściwie zdegradowanych Ruchu Chorzów i ŁKS Łódź. Pasy w odpowiedzi na te spekulacje odpowiedziały rozbiciem Górnika.
Pierwszy zatakował przy Kałuży Górnik, ale już w 4. minucie przegrywał. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego walkę wygrał Patryk Makuch i strzałem głową pokonał Daniela Bielicę.
Zabrzanie po tym ciosie mieli problem ze złapaniem rytmu. Cracovia kontrolowała grę i nie pozwalała gościom na zbyt wiele w ofensywie. Sama zaś zdobyła drugą bramkę. W 42. minucie po kolejnym rzucie rożnym piłkę do własnej siatki wpakował Rafał Janicki. Po raz drugi dobrą centrę posłałe w pole karne Michał Rakoczy.
Jan Urban zmienił w przerwie dwóch kolejnych zawodników - jeszcze w I połowie wpuścił Podolskiego za kontuzjowanego Czyża - ale niewiele to dało. Wręcz przyniosło zły skutek, bo jeden z rezerwowych, Kozuki, źle zachował sięw 53. minucie i wykorzystał to z zimną krwią Otar Kakabadze, trafiając na 3:0!
W 68. minucie Cracovia zaskoczyła Górnika z rzutu z autu. Piłka spadła na głowę Kamila Glika i doświadczony stoper zmienił wynik na 4:0.
Rezultat ustalił w 85. minucie Jani Atanasow. Cracovia odebrała piłkę blisko pola karnego zabrzan i zadała ostateczny cios. W tym momencie Pasy grały już w przewadze, bo w 80. minucie z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Ennali.
Po 31 meczach Cracovia ma 36 punktów i jest na 12. pozycji, mając 5 punktów więcej przy jednym spotkaniu rozegranym więcej niż otwierająca strefę spadkowa 16. Korona Kielce. Górnik jest na 3. lokacie, ale mogą go wyprzedzić Śląsk Wrocław, Legia Warszawa i Raków Częstochowa.
Mecz 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy
CRACOVIA - GÓRNIK ZABRZE 5:0
Bramki: Patryk Makuch 4, Rafał Janicki 42 sam., Otar Kakabadze 53, Kamil Glik 68, Jani Atanasov 85
Cracovia: 31. Lukáš Hroššo - 25. Otar Kakabadze, 5. Virgil Ghiță, 15. Kamil Glik, 3. Andreas Skovgaard, 19. Davíð Kristján Ólafsson (86. 4. Paweł Jaroszyński) - 7. Patryk Makuch (77. 63. Filip Rózga), 88. Patryk Sokołowski (86. 11. Mikkel Maigaard), 20. Karol Knap (70. 6. Jani Atanasov), 10. Michał Rakoczy - 9. Benjamin Källman (86. 17. Mateusz Bochnak)
Górnik: 1. Daniel Bielica - 2. Boris Sekulić (76. 16. Paweł Olkowski), 5. Kryspin Szcześniak, 26. Rafał Janicki, 64. Erik Janža (46. 41. Sōichirō Kōzuki) - 17. Kamil Lukoszek, 6. Damian Rasak, 8. Dani Pacheco (76. 23. Filipe Nascimento), 55. Szymon Czyż (25. 10. Lukas Podolski), 11. Lawrence Ennali - 7. Adrián Kaprálik (46. 9. Sebastian Musiolik)
Żółte kartki: Rakoczy, Rózga, Atanasov - Lukoszek, Ennali.
Czerwona kartka: Lawrence Ennali (80. minuta, Górnik, za drugą żółtą)
Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok).
Widzów: 12 347
Futbol.pl











