Marek Papszun skreślił pierwszego piłkarza. Nie ma dla niego miejsca w Rakowie
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 27-05-2024 13:37
Marek Papszun wrócił do Rakowa Częstochowa i będzie budował zespół na nowy sezon. Trener, który po sezonie przerwy przejął ponownie stery w drużynie, przekazał już, którego piłkarza nie widzi w swoim zespole.
Raków zanotował fatalny sezon pod wodzą Dawida Szwargi. Co prawda awansował do fazy grupowej Ligi Europy, ale to jedyny pozytywny akcent tego sezonu. W Pucharze Polski odpadł w 1/4 finału, a w Ekstraklasie zajął dopiero 7. miejsce.
W efekcie kiepskich wyników władze Rakowa podjęły decyzję o rozstaniu ze Szwargą i powierzyły stery zespołu ponownie Markowi Papszunowi, który przez rok pozostawał bez pracy.
Papszun już układa sobie plan na Raków po powrocie. Podjął nawet pierwsze kadrowe decyzje. Skreślił Sonny'ego Kittela, którego transfer latem 2023 roku określano jako hit, a wyszło to wszystko bardzo blado.
- Nie widzę Sonny'ego w swoich planach. Chciałbym innej charakterystyki zawodnika na tej pozycji - powiedział Papszun.
31-letni Kittel został sprowadzony z Hamburger SV po wygaśnięciu umowy. Wcześniej grał w Eintrachcie Frankfurt i FC Ingolstadt. Ma na koncie 201 meczów w 2. Bundeslidze (57 goli i 60 asyst) oraz 60 w Bundeslidze (2 gole i 2 asysty). W Rakowie Kittel zaczął nawet nieźle, bo strzelił gola Karabachowi Agdam w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, ale potem było już tylko gorzej. Kittel zagrał w 22 meczach Rakowa (4 gole i asysta), a zimą odszedł na wypożyczenie do Western Sydney (10 meczów, gol i 3 asysty). Po powrocie z Australii nie za bardzo ma jak widać czego szukać w Częstochowie.
Kittel kontrakt z Rakowem ma do połowy 2026 roku. Częstochowianie spróbują go sprzedać. Ofensywny pomocnik wyceniany jest na 700 tysięcy euro.
Papszun dodał, że Raków na pewno szuka wzmocnień na kilka pozycji. Przekazał, że potrzebny będzie nowy bramkarz, skrzydłowy i ofensywny pomocnik, czyli tzw. "dziesiątka", bo nie wie, co będzie z Ivim Lopezem.
Futbol.pl











