Szczęsny dostał ofertę z FC Barcelona. Taka jest propozycja z klubu. Taka zareagował polski bramkarz
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 11-05-2025 20:05
Wojciech Szczęsny jesienią przerwał piłkarską emeryturę, na którą udał się po rozstaniu z Juventusem i zasilił szeregi FC Barcelona, gdzie potrzebny był klasowy bramkarz po kontuzji Marca-Andre Ter Stegna. Polak podpisał roczną umowę, ale po wygraniu rywalizacji z Inakim Peną zaczął bronić bardzo dobrze, więc na Camp Nou postanowili go zatrzymać. Golkiper przyznał po wygranym 4:3 El Clasico z Realem, że dostał już ofertę pozostania. Zdradził też, jak na nią zareagował.
Szczęsny dołączył do FC Barcelona w październiku. Początkowo po kilku tygodniach na emeryturze czekał na swoją szansę, oglądając z ławki występy Inakiego Peny, ale potem wskoczył do składu i nie zawiódł. 25-latek zagrał w 29 meczach, puścił 36 goli i aż 13 razy zachował czyste konto.
Polak do końca sezonu ma pewność bycia numerem jeden, a potem może wylądować na ławce, bo spekuluje się, że Hansi Flick postawi na Ter Stegena, który po wyleczeniu kontuzji dostał już szansę przeciwko Realowi Valladolid w LaLiga. I chociaż Niemiec może być pierwszym wyborem, to w Blaugranie chcą mieć dwóch klasowych bramkarzy. Dlatego zaoferowali Szczęsnemu umowę i jeśli ją przyjmie, to pozwolą odejść Inakiemu Peny. Sam Szczęsny przyznał po El Clasico w rozmowie z Canal+ Sport, że decyzji jeszcze nie podjął.
- Nie ukrywam, że mam ofertę przedłużenia umowy o 2 lata. Muszę zdecydować razem z rodziną, co będzie dla nas najlepsze. Życie naszej rodziny nie kręci się już tylko i wyłącznie wokół Wojtusia. Tak było przez ostatnich paręnaście lat, ale myślę, że jestem to teraz winien swojej żonie, żebyśmy takie decyzje podejmowali razem - powiedział Szczęsny.
- Większość decyzji w domu podejmuje żona i w ogóle się tego nie wstydzę. Te związane z piłką nożną i karierą na ogół podejmowałem ja, ale to jest zwykła sytuacja. Byliśmy wszyscy nastawieni, że przyjeżdżamy tutaj na rok spełniać marzenia, a potem wracamy do gry w golfa - dodał bramkarz.
- Szczerze mówię, że nie wiem. Zdecyduję w najbliższych tygodniach, bo to też logistyka w kwestii szkoły, przeprowadzki. Pozwólcie mi się cieszyć tym, co dzisiaj się stało i nie myśleć o tym, czy tu zostanę - zakończył 35-letni Szczęsny.
Futbol.pl











