Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Media: Gorąco w Pogoni Szczecin. Są zarzuty wobec trenera Kolendowicza. Sensowne?

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 24-07-2025 19:39
Media: Gorąco w Pogoni Szczecin. Są zarzuty wobec trenera Kolendowicza. Sensowne?

W Pogoni Szczecin niedawno doszło do zmian właścicielskich i nowi zarządzający klubem wcale być może nie pałają wielką sympatią do trenera Roberta Kolendowicza. Serwis Goal.pl przytoczył wypowiedzi osób z otoczenia klubu. To zarzuty wobec szkoleniowca. W sporej mierze absurdalne, ale to może nie mieć żadnego znaczenia w kwestii być lub nie być trenera.

Kolendowicz prowadzi samodzielnie pierwszy zespół od sierpnia 2024 roku. Do tej pory zasiadł na ławce Portowców 37 razy. Ma na koncie 4. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i finał, przegrany, Pucharu Polski. Pod jego wodzą zespół odniósł 20 zwycięstw, zanotował 6 remisów i poniósł 11 porażek. 

Na inaugurację nowego sezonu Pogoń doznała klęski w starciu z Radomiakiem Radom. Przegrała na wyjeździe aż 1:5. Krytyka jest oczywiście zasadna, ale musi być sensowna. Goal.pl cytuje osoby z otoczenia władz klubu, które podają jednak absurdalne zarzuty.

- Kiedy przegrywasz 1:3, a potem 1:4 to jaki jest sens trzymania na boisku weteranów? Zostawiając Grosickiego i Koulourisa do ostatniego gwizdka nie tylko narażasz ich na kontuzje, potencjalnie eliminujące z kolejnych, ważnych meczów, ale zabierasz możliwość zbierania minut młodszym, świeższym piłkarzom, którzy tego potrzebują - oto jednak z wypowiedzi anonimowej osoby z otoczenia klubu.

- Taka była strategia, aby stopniowo zmniejszać minuty Kamila na boisku. Dzięki temu, grając krócej, mógłby być efektywniejszy, a docelowo podpisałby nowy kontrakt co byłoby z korzyścią dla wszystkich. Ale jeśli trener wystawia go przez 90 minut, co oznacza bardziej lojalność wobec gracza niż logiczne posunięcie, to ten plan się rozpada - to kolejne źródło.

Nieoficjalnie wiadomo, że władze klubu wywierają presję na trenera, by dawał więcej grać Paulu Mukairu i Musie Juwarze.  Oni trafili do Pogoni z określonego powodu. Potrzebują więcej minut, dania im odpowiedzialności i klarownej ścieżki, a nie czasu na ławce, bo trener woli starą gwardię - tłumaczył anonimowy informator. Mukariu zagrał do 72. minuty, Juwara był poza kadrą.

Umowa Kolendowicza z Pogonią obowiązuje do połowy 2027 roku.

Legia o krok od ogłoszenia kolejnego transferu. Michał Żewłakow namówił go na grę przy Łazienkowskiej

Legia o krok od ogłoszenia kolejnego transferu. Michał Żewłakow namówił go na grę przy Łazienkowskiej

Futbol.pl
 

Inne artykuły