Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Skandal w polskiej B-klasie! Sędziemu grożono śmiercią

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-10-2025 7:39
Skandal w polskiej B-klasie! Sędziemu grożono śmiercią

Do szokujących scen doszło w meczu drugiej grupy łódzkiej B-klasy między Krośniewianką Krośniewice a rezerwami SAP-u Parzęczew. Sędziemu grożono śmiercią, a sprawa trafiła już do ŁZPN. 

W sobotę 4 października w łódzkiej B-klasie odbyło się spotkanie Krośniewianki Krośniewice z rezerwami SAP-u Parzęczew. Mecz zakończył się wynikiem 1:3, ale wynik sportowy zszedł na dalszy plan po tym, co wydarzyło się na boisku.

Jak informuje TVP Sport, w centrum skandalu znalazł się sędzia główny, Mateusz Waśkiewicz. Po jego decyzjach na murawie rozpętało się piekło — padły groźby, przekleństwa i próby fizycznego ataku.

Marcin Błaszczyk powiedział do mnie najpierw: „Co ty, kur*, odpierda***”, a potem mi groził słowami: „Zabiję cię i zajeb**”* – relacjonował arbiter.

Drugi zawodnik, Krystian Osiński, najpierw powiedział: „Co ty, kur*, jesteś ślepy, debilu j***y?”, a potem dodał: „Poczekam na ciebie przy samochodzie” – opowiadał sędzia.

Na tym jednak nie koniec. Jeden z piłkarzy po czerwonej kartce ruszył na arbitra z pięściami, ale został powstrzymany przez innych uczestników spotkania. W bramie wyjazdowej na Waśkiewicza czekał również jeden z kibiców, który miał powiedzieć: „Znajdę cię i zabiję”.

Według relacji sędziego, aż pięciu kibiców próbowało go pobić. Łącznie pokazał 10 żółtych i 4 czerwone kartki, choć – jak sam przyznał – tylko dlatego nie było ich więcej, że musiał myśleć o własnym bezpieczeństwie.

Tak, oczywiście, za każdym razem powinienem pokazać od razu czerwoną, ale wtedy nie zszedłbym z boiska o własnych siłach. W czasie meczu musiałem zacząć myśleć o swoim bezpieczeństwie – powiedział Waśkiewicz.

Arbiter czeka teraz na decyzję Wydziału Dyscypliny. – Na razie czekam na decyzje Wydziału Dyscypliny. Jeśli oni nie podejmą kroku wobec tego klubu, to ja to na pewno zgłoszę na policję. Najpierw zobaczymy, jakie działacze ŁZPN podejmą decyzje – dodał.

Łódzki Związek Piłki Nożnej otrzymał już list z przeprosinami od zawodników, jednak w ich treści nie padło nazwisko sędziego. Piłkarze wyrazili żal i liczą na łagodny wymiar kary.

Sprawa jest rozwojowa. ŁZPN zapowiada, że decyzje dyscyplinarne mają zapaść w najbliższych dniach. Krośniewianka i rezerwy SAP-u rozegrają kolejne mecze w niedzielę 12 października.

Źródło:

TVP Sport, własne

TAGI

Inne artykuły