Jakubas grozi miastu. Hitowy mecz Ekstraklasy zakończy się walkowerem?
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 13-04-2026 20:32
Właściciel Motoru Lublin stawia sprawę bardzo jasno i grozi miastu drastycznymi krokami. Jeśli murawa na miejscowym stadionie nie zostanie błyskawicznie wymieniona, starcie z Lechem Poznań może w ogóle się nie odbyć. Zbigniew Jakubas traci cierpliwość do urzędników.
Początek maja miał przynieść wielkie piłkarskie święto w Lublinie. Klub wstrzymał jednak całkowicie sprzedaż biletów na spotkanie z Kolejorzem. Wszystko przez opłakany stan boiska, które od siedmiu lat nie doczekało się kompleksowej wymiany nawierzchni.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji chce jedynie punktowo naprawić najbardziej zniszczone fragmenty trawy. Taka opcja kompletnie nie interesuje właściciela Motoru. Biznesmen narzeka publicznie na współpracę z miastem. Podaje przykłady niedotrzymanych obietnic w kwestii finansowania akademii młodzieżowej. Szef klubu uważa, że ratuszowi wcale nie zależy na Ekstraklasie.
– Jeżeli płyta nie zostanie wymieniona, to piłkarze nie wyjdą na mecz z Lechem. Wtedy uprzedzimy Lecha, że poddajemy mecz walkowerem, bo podobno nie jest to takie łatwe, żeby zagrać w innym mieście. Musiałoby zdarzyć się coś takiego, że siła wyższa sprawia, że nie możemy zagrać w Lublinie, żeby ten mecz przełożyć na inny stadion. Może, nie wiem, zagramy na Górniku Łęczna, w ogóle bez kibiców? Ręce opadają. Tyle wysiłku, stresu, poniosłem, żeby zbudować w Lublinie piłkę od zera, bo tu była trzecia liga, dziadostwo zupełne – podkreślił.
Źródło: Meczyki / Weszlo











