Sławomir Peszko chciał ściągnąć rewelację mundialu! Wieczysta podjęła ostateczną decyzję
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-07-2026 16:41
Vozinha zrobił furorę na tegorocznych mistrzostwach świata i z miejsca stał się jednym z najbardziej znanych bramkarzy na globie. Nad sprowadzeniem 40-letniego golkipera Republiki Zielonego Przylądka powaznie myślał wiceprezes Wieczystej Kraków, Sławomir Peszko. Ostatecznie jednak sensacyjny transfer do beniaminka Ekstraklasy nie dojdzie do skutku.
Reprezentant Republiki Zielonego Przylądka jechał na mundial jako zawodnik portugalskiego GD Chaves, grającego na drugim poziomie rozgrywkowym. Podczas turnieju jego drużyna sensacyjnie wyszła z trudnej grupy z Hiszpanią, Urugwajem i Arabią Saudyjską. W 1/16 finału Kabowerdeńczycy stoczyli niesamowity bój z Argentyną, przegrywając dopiero po dogrywce 2:3, a ich golkiper zachwycał interwencjami.
Świetna postawa i miliony nowych obserwatorów w mediach społecznościowych sprawiły, że Vozinha trafił na radary wielu klubów. Odważny plan ściągnięcia go na polskie boiska miał Sławomir Peszko. Kulisy tej sprawy odsłonił w programie wideo Marcin Brodziszewski, który pełni funkcję asystenta trenera Kazimierza Moskala.
– Na pewno pomysł w głowie wiceprezesa Wieczystej się zrodził. Nie wiem na jakim etapie to utknęło, na jakim się zatrzymało. Taki pomysł natomiast był. Z perspektywy mojej, czyli trenera, bardziej interesują mnie zawodnicy z pola. To były właściwie priorytety – powiedział Brodziszewski.
Krakowski klub postawił na wzmocnienie innych pozycji i zamknął sprawę obsady bramki.
– Dwa dni temu z kolei pozyskaliśmy bramkarza, więc musimy sobie radzić z takim składem, jaki mamy. Dziś już nie ma tematu Vozinhi, ale wcześniej się pojawił – dodał asystent trenera Wieczystej.
Źródło: Sport











