Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Potężny skandal w polskiej piłce! Asystent Marciniaka obnaża fikcję PZPN

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 17-08-2026 12:28
Potężny skandal w polskiej piłce! Asystent Marciniaka obnaża fikcję PZPN

Portal Weszło dotarł do szokującej wiadomości, która uderza w najwyższe władze polskiej piłki. Paweł Sokolnicki wysłał do działaczy maila, w którym brutalnie punktuje wady nowego Centrum VAR. Wieloletni asystent Szymona Marciniaka zarzuca związkowi kompletny chaos i brak kompetencji.

Budowa nowoczesnego obiektu kosztowała około dziesięć milionów złotych. Działacze PZPN hucznie zapowiadali wielki skok technologiczny. Okazuje się jednak, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Znany arbiter postanowił przerwać milczenie.

Sokolnicki skierował list do władz federacji oraz przedstawicieli największych klubów. Wskazuje w nim na fatalne przygotowanie całego systemu. Zwraca uwagę, że sprzęt obsługuje tylko jedną kamerę, a technologia półautomatycznego spalonego w ogóle nie istnieje.

– Ocena spalonego stanowi bardziej wróżenie z fusów niż rzetelną ocenę stanu faktycznego na boisku – podkreślił.

Oberwało się również osobom odpowiedzialnym za przygotowanie sędziów do pracy z nową technologią. Według asystenta Szymona Marciniaka operatorzy nie posiadają odpowiedniej wiedzy.

– Szkoleniowcy VAR nigdy wcześniej nie mieli nic wspólnego z pracą w tym systemie. Sędziowie są nieprzeszkoleni w sposób profesjonalny – dodał.

Sytuacja w strukturach robi się niezwykle napięta. Ewentualne błędy sprzętu mogą wprost decydować o losach mistrzostwa czy spadku z ligi. Władze związku nie wydały jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie.

Pełny list Pawła Sokolnickiego do władz PZPN

„Szanowni Panowie Prezesi

Szanowny Panie Prezesie Cezary Kulesza

Jako osoba funkcjonująca w środowisku sędziowskim od wielu lat, nieskromnie ujmując z pewnymi sukcesami takimi jak: Finał Mundialu czy Ligi Mistrzów muszę zająć stanowisko w sprawie kluczowej dla rozwoju polskiej piłki i poziomu sędziowania, co z tym się wiąże.

Media są ważnym głosem w dyskusji i nie należy ich pomijać, natomiast decyzje zapadają w ciszy gabinetów. Kierując się tym tokiem rozumowania kieruję do Was pismo z apelem w trosce o rozwój polskiego sędziowania.

Z wielką radością jako sędzia obsługujący mecze w systemie VAR przyjąłem informację o powstaniu centrum VAR, był to zdecydowanie krok do przodu i wielkie brawa należą się za tę decyzję. Opieram swoje przesłanie na podstawie zdobytego doświadczenia i wiedzy z zakresu funkcjonowania VAR podczas dwóch Mistrzostw Świata jak i docenienia mojej fachowości przez władze UEFA, które desygnowały mnie rok w rok do roli sędziego VAR na dwa kolejne finały Ligi Europy UEFA, kolejno w Kolonii i Baku.

Po obserwacji stwierdzam następujące fakty:

Sędziowie są nieprzeszkoleni w sposób profesjonalny jak ma to miejsce w poważnych organizacjach piłkarskich z zakresu funkcjonowania nowego systemu Hawk-Eye.

Operatorzy nie posiadają wystarczającej wiedzy i umiejętności (nie z ich winy), która stanowi podstawę w obsłudze systemu jak ma to miejsce w porównaniu do operatorów z innych krajów używających tego systemu. Mimo, że są to byli sędziowie, to niestety zdolności operacyjnych/specjalistycznych podczas pracy nad tak zaawansowanym systemem nie sposób nabyć w ciągu jednej soboty.

Ocena spalonego stanowi bardziej wróżenie z fusów niż rzetelną ocenę stanu faktycznego na boisku (system obsługuje tylko jedną kamerę na połowie wyłączając z tego procesu GLT kamera, tzw. bramkową w rysowaniu linii, która jest kluczowa w sytuacjach w polu karnym, a w szczególności w polu bramkowym), a na oko to wiecie Panowie co można zrobić…

System SOAT czyli tzw. ściany w półautomatycznego spalonego nie istnieje, jest nieprzygotowany, co stanowi pytanie do osób podpisujących umowę na obsługę tego systemu, dlaczego tak ważnego zapisu nie ma w umowie od początku funkcjonowania centrum VAR.

Szkoleniowcy VAR nigdy wcześniej nie mieli nic wspólnego z pracą w tym systemie, a swoje doświadczenia zbierają podczas pracy na żywym organizmie, co i tak nie oddaje specyfiki pracy i lat doświadczeń spędzonych podczas pracy na przeciwko monitora VAR.

Podczas finału Pucharu Polski tak hucznie ogłoszonego jako sukces systemu VAR w funkcjonowaniu Centrum VAR nie było łączności więc de facto mecz był „robiony” na starych zasadach „busowych”.

Czy ktoś z osób decyzyjnych wie na czym polega system back-up w razie problemów technicznych z centrum VAR? Wątpię, chyba, że uznamy telefon komórkowy za takowe narzędzie.

Czy jest udostępniona platforma e-learningowa dla sędziów w rzeczonej sprawie? Nie.

System szkolenia sędziów jest skostniały, zabetonowany i wymaga natychmiastowej zmiany, a moje antropologiczno-inżynieryjne wycieczki opieram na faktach i powszechnej opinii.

Szkolenia sędziów to fikcja nie mająca nic wspólnego z profesjonalnym zarządzaniem, czynni sędziowie z nabytym doświadczeniem „varowskim” przekazują większą wiedzę niż osoby odpowiedzialne za ten proces. Więcej pracy wykonałem w tym zakresie przed startem jednego turnieju niż całe Kolegium Sędziów razem wzięte przez wszystkie lata. Chyba, że przyjmiemy, że obejrzenie jednego czy dwóch klipów przed startem Ekstraklasy, porozmawianie między sobą i powrót kilkaset kilometrów do domu to fachowe i kompetentne podejście do obowiązków.

Przed startem sezonu jak i po 1 kolejce Ekstraklasy powiedziałem osobom decyzyjnym w KS PZPN, że funkcjonowanie w takiej rzeczywistości to fikcja nie mająca nic wspólnego z profesjonalną pracą na tym systemie o takich możliwościach i jest kwestią czasu aż wydarzy się poważny problem.

Szanowni Panowie poruszam w moim wątku głównie kwestię funkcjonowania VAR (to są tylko wybrane problemy) i dokładnie taki jest właśnie powód powyższego pisma, które kieruje do Was, a więc osób decyzyjnych w strukturach polskiej profesjonalnej piłki, to tylko nieliczne problemy trawiące środowisko sędziowskie, które osiągnęło rubikon, natomiast dla dobra Nas wszystkich, dla dobra piłki w Polsce apeluję o reakcję Szanownego ciała decyzyjnego.

Jest rzeczą nie do pomyślenia w strukturach światowych, jak często lubimy je przytaczać… taka forma funkcjonowania. Nowy system operacyjny VAR powinien być oparty o kompetencje, rzetelność, fachowość, a przede wszystkim być zgodny z tym, jakie ma zdolności, a nie ograniczony, przez jakie czynniki? Tego nie wiem. Może osoba/y odpowiedzialne za proces wdrażania centrum VAR odpowiedzą Nam/Wam na to pytanie?

Polska piłka ma wspaniałe tradycje, świetne zarządzanie spółką Ekstraklasy, czy naprawdę nie możemy czerpać dostępnej wiedzy w oparciu o fakty, a nie mity i braki kompetencyjne?

Niech naprawdę połączy Nas piłka.

Z poważaniem

Paweł Sokolnicki”

Źródło: Weszło

TAGI

Inne artykuły