Cyrk w Deadline Day! Chelsea została na lodzie przez transferowy chaos
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 02-09-2026 9:31
AS Monaco zafundowało kibicom i działaczom prawdziwy rollercoaster w ostatnich godzinach okna transferowego. Francuski klub zablokował w ostatniej chwili transfer Lamine'a Camary do Chelsea, by ostatecznie zostać z niczym.
Władze ekipy z Ligue 1 planowały sprzedać tylko jednego gracza i początkowo wybór padł na Folarina Baloguna. Amerykanin poleciał na testy medyczne przed przeprowadzką do Evertonu, jednak tam pojawiły się komplikacje i transakcja stanęła pod znakiem zapytania. Monaco natychmiast zmieniło plany i otworzyło drzwi do odejścia Camary.
Pomocnik miał przenieść się na Stamford Bridge za 47 milionów funtów. Warunki sześcioletniej umowy były ustalone, a zawodnik przeszedł już badania medyczne. Wtedy nastąpił kolejny zwrot akcji. Działacze z Księstwa dogadali się z Evertonem w sprawie nowych warunków sprzedaży Baloguna i niespodziewanie wycofali się z porozumienia z Chelsea.
Plan runął tuż po północy angielskiego czasu. To właśnie wtedy Balogun nagle odrzucił ofertę Evertonu i odmówił przeprowadzki do Premier League. Na uratowanie transferu Camary do Londynu zabrakło już czasu, a okno bezlitośnie się zamknęło.
Chelsea została na lodzie bez następcy Enzo Fernandeza, który dopinał przenosiny do Manchesteru City. Londyńczycy rozważali nawet zerwanie porozumienia z mistrzami Anglii w sprawie Argentyńczyka, ale cała operacja była na zbyt zaawansowanym etapie.
Źródło: The Telegraph











