Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Alan Uryga uderza w lokalnego rywala. Ostre słowa przed Wielkimi Derbami Krakowa

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 05-11-2026 15:00
Alan Uryga uderza w lokalnego rywala. Ostre słowa przed Wielkimi Derbami Krakowa

Piątkowy wieczór przyniesie nam długo wyczekiwane starcie na szczycie. Alan Uryga postanowił mocno podgrzać atmosferę przed meczem z lokalnym rywalem. Piłkarz Wisły bezlitośnie skomentował zachowanie sąsiadów zza miedzy po degradacji Białej Gwiazdy.

Wielkie Derby Krakowa wracają na boiska Ekstraklasy po ponad czterech latach przerwy. Ostatni taki pojedynek odbył się w maju 2022 roku i zakończył się bezbramkowym remisem. Potem Wisła pożegnała się z elitą i zameldowała się w niej z powrotem dopiero w tym roku. Dzisiejsza rzeczywistość obu ekip wygląda zupełnie inaczej.

Obecnie w tabeli wyżej stoją wiślacy, którzy po trzynastu rozegranych kolejkach zajmują ósmą lokatę. Sytuacja Pasów jest znacznie gorsza. Zespół utknął na trzynastej pozycji, a przy Kałuży robi się bardzo nerwowo. Uwaga kibiców skupia się teraz na bezpośrednim starciu obu drużyn.

Doświadczony obrońca w rozmowie z serwisem tvpsport.pl rzucił nowe światło na to spotkanie. Uryga wyznał szczerze, że ewentualny brak derbów w przyszłości kompletnie by go nie zmartwił.

– Nie przeszkadzałoby mi to. Absolutnie – zaznaczył zawodnik.

Kiedyś gracz traktował ten mecz jako ogromne piłkarskie święto. Wszystko zmieniło się po spadku z ligi.

– Cały czas mam w głowie zachowanie kibiców Cracovii i całego otoczenia tego klubu po tym, jak my spadliśmy z Ekstraklasy. Nawet samego klubu. Kibice to kibice, wiadomo, że zawsze będą sobie wbijać szpilki. Ale przecież nawet oficjalne media Cracovii to robiły. Były billboardy na mieście, plakaty, hasła w stylu „jedyna poważna piłka w Krakowie”. Mam wrażenie, że oni wcale nie żałowali, że nie ma derbów. Raczej korzystali z naszej nieobecności. Pewnie liczyli, że jak najdłużej nas nie będzie i będą mogli sobie z nas robić podśmiechujki – podsumował gracz Wisły.

Źródło: tvpsport.pl

TAGI

Inne artykuły