Burza po słowach Alishy Lehmann. Poszło o miliony Leo Messiego!
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 13-09-2026 15:11
Alisha Lehmann po raz kolejny wywołała potężną dyskusję na temat finansów w świecie piłki nożnej. Szwajcarska zawodniczka głośno sprzeciwiła się przepaści płacowej dzielącej futbol kobiecy i męski, biorąc na celownik zarobki samego Lionela Messiego. Jej zdaniem wkład pracy na treningach wcale nie uzasadnia tak gigantycznych różnic.
Reprezentantka Szwajcarii nie gryzła się w język, gdy zapytano ją o realia panujące w kobiecym futbolu. Zwróciła uwagę na codzienny wysiłek, jaki zawodniczki wkładają w przygotowanie fizyczne i taktyczne.
– Robimy dokładnie to samo każdego dnia. Trenujemy równie ciężko, a często dajemy z siebie nawet więcej, żeby w ogóle zaistnieć. Dlaczego więc Messi zarabia tak kosmiczne pieniądze, a my dostajemy zaledwie ułamek tego? To niesprawiedliwe – podkreśliła Lehmann.
Wypowiedź piłkarki natychmiast podzieliła kibiców. Jedni popierają jej walkę o lepsze traktowanie i doinwestowanie kobiecych rozgrywek. Drudzy bezlitośnie przypominają o brutalnych prawach wolnego rynku.
Męski futbol to machina generująca miliardy euro z praw telewizyjnych, biletów i globalnych umów sponsorskich. Sam Messi przez dekady budował markę, która przyciąga na trybuny i przed ekrany miliony widzów na całym świecie. Dopóki kobieca piłka nie wygeneruje porównywalnego zainteresowania komercyjnego, zrównanie pensji z absolutnym szczytem pozostanie jedynie w sferze życzeń.
Źródło: Media społecznościowe











