Borek grzmi po transferze w Ekstraklasie. "Ta sprawa mi śmierdzi"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-11-2026 14:44
Mateusz Borek ostro skrytykował politykę transferową Widzewa Łódź w programie Moc Futbolu. Dziennikarz zwrócił uwagę na podejrzane wydatki klubu, podając konkretny przykład z przeszłości. Jego zdaniem władze powinny dokładnie zbadać tę sprawę.
Widzew Łódź tkwi w głębokim kryzysie. Zmiana trenera i zatrudnienie Mateusza Stolarskiego w miejsce Aleksandara Vukovicia nie przyniosły natychmiastowej poprawy. Drużyna wygrała w tym sezonie tylko jedno spotkanie i po trzynastu kolejkach niebezpiecznie zbliża się do strefy spadkowej Ekstraklasy.
Sytuację łódzkiego klubu przeanalizował Mateusz Borek. Współzałożyciel Kanału Sportowego wziął pod lupę działania poprzednich władz. Zwrócił szczególną uwagę na sprowadzenie Carlosa Isaaca. Hiszpański obrońca kosztował milion euro, choć do końca jego umowy z Cordobą zostawały zaledwie cztery miesiące.
– To, co się dzieje od pewnego czasu w Widzewie Łódź… Błąd błędem błąd pogania. Pewne sprawy pan Robert Dobrzycki powinien przebadać na zasadzie zwołania komisji śledczej – stwierdził.
Dziennikarz nie gryzł się w język, oceniając samą kwotę transferu. Widzi w tym spory absurd.
– Jak ja sobie przypomnę case Carlosa Isaaca, to byłem załamany. Mówię: albo ktoś jest psychicznie chory, albo tak tego chłopa kręci na pieniądze, że to się w pale nie mieści. Nikt mi nie powie, że to była normalna transakcja. Boczny obrońca, 28 lat, przeciętniak, za cztery miesiące jest wolny, milion euro. Sorry, mi ta sprawa śmierdzi – dodał.
W obecnych rozgrywkach Carlos Isaac jeszcze nie pojawił się na boisku. Hiszpan przechodzi mozolną rehabilitację po poważnej kontuzji kolana.
Źródło: Kanał Sportowy











