Śmierć na boisku wstrząsnęła światem. Polski sędzia apeluje o otrzeźwienie
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-11-2026 15:02
Tragiczna śmierć Jesusa de Miguela wywołała potężną dyskusję o bezpieczeństwie piłkarzy. Tomasz Listkiewicz stanowczo ocenia incydent na murawie. Ten dramat musi być przestrogą dla całego środowiska.
Jesus de Miguel z CD Tenerife zmarł po potężnym zderzeniu w trakcie spotkania z FC Andorrą. Sytuacja wyglądała koszmarnie od pierwszych sekund. Zawodnik zapłacił najwyższą cenę za boiskowe starcie.
Głos w sprawie bezpieczeństwa zabrał Tomasz Listkiewicz. Międzynarodowy sędzia nie ma wątpliwości w ocenie zachowania, które doprowadziło do tej tragedii. Jego zdaniem zasady są tutaj jasne i kategoryczne.
– To ewidentna czerwona kartka. Nawet gdyby bramkarz jako pierwszy zagrał piłkę, sposób jego wyskoku, z kolanem czy ręką skierowaną w stronę rywala, byłby brutalny – podkreślił.
Arbiter zwrócił uwagę na szerszy problem. Same przepisy gry są odpowiednie, ale brakuje surowszego karania zawodników. Piłkarze często zapominają o konsekwencjach.
– Ta sytuacja powinna być pewnym otrzeźwieniem i impulsem do działania na poziomie dyscyplinarnym. Być może należałoby przeanalizować, czy podobne ataki, nawet jeśli nie dochodzi do kontaktu, ale są skrajnie niebezpieczne, również powinny podlegać surowym karom – dodał.
Kluczowe w takich momentach jest błyskawiczne działanie. Przy urazach głowy arbiter od razu przerywa grę. Sztab medyczny ma prawo wbiec na boisko bez czekania na gwizdek. Liczą się ułamki sekund.
Źródło: WP SportoweFakty











