LM: 120 minut walki. Chelsea lepsza od Napoli
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 14-03-2012 23:13
Chelsea Londyn broniła honoru angielskiego futbolu w Lidze Mistrzów. Skutecznie. The Blues do wyeliminowania Napoli potrzebowali jednak dogrywki.
Rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów - 14 marca 2012 roku
Chelsea Londyn - SSC Napoli 4:1 po dogrywce (1:0, 3:1)
Bramki: Drogba 29, Terry 48, Lampard 75 (k), Ivanović 105 - İnler 55
Chelsea: Petr Čech - Branislav Ivanović, David Luiz, John Terry (98. José Bosingwa), Ashley Cole - Ramires, Frank Lampard, Michael Essien, Juan Manuel Mata (95. Florent Malouda), Daniel Sturridge (63. Fernando Torres) - Didier Drogba
Napoli: Morgan De Sanctis - Hugo Campagnaro, Paolo Cannavaro, Salvatore Aronica (110. Eduardo Vargas) - Christian Maggio (37. Andrea Dossena), Gökhan İnler, Walter Gargano, Juan Camilo Zúñiga - Marek Hamšík (106. Goran Pandev), Edinson Cavani, Ezequiel Lavezzi.
Żółte kartki: Lampard, Cole - Cannavaro, Dossena, İnler, Campagnaro
Sędziował: Felix Brych (Niemcy)
Pierwszy mecz: 1:3
Awans: Chelsea Londyn
Początek spotkania był bardzo ostry. Piłkarze już w 2. minucie, po faulu Franka Lamparda na Edinsonie Cavanim, rzucili się sobie do gardeł.
Napoli w pierwszych fragemntach gry cofnęło się i czekało na kontry. Pierwszą udało się przeprowadzić w 10. minucie. Groźny strzał Marka Hamsika obronił jednak Petr Cech. W pojedynku Słowaka z Czechem górą ten drugi.
W 13. minucie świetną okazję na szybkie załatwienie awansu miał Cavani. Po zagraniu Maggio trafił jednak tylko w boczną siatkę.
Groźne ataki Napoli spowodowały, że Chelsea trochę się cofnęła i postanowiła nie narażać się na kontry. Niesodziewanie przyniosło to efekt. W 28. minucie Ramires zagrał świetną piłkę w pole karne. Drogba urwał się Aronice i trafił na 1:0.
Od tego momentu Chelsea przycisnęła jeszcze mocniej. Oblężenia bramki Morgana De Sanctisa trwały po kilka minut. Wynik się jednak nie zmieniał. 1:0 zostało do przerwy. Tuż po wznowieniu gry Chelsea zdobyła upragnionego gola. Lampard dośrodkował z rzutu rożnego, a John Terry trafił na 2:0. W tym momencie The Blues mieli w kieszeni awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Napoli musiał zaatakować, by zdobyć bramkę. Jeden gol, przy dwóch Chelsea, premiował bowiem Włochów. Udało się nadspodziewanie szybko. W 55. minucie Terry wybił piłkę głową przed pole karne. Tam na futbolówkę czekał Inler. Szwajcar uderzył obok słupka i pokonał Cecha. Jednak Napoli w ćwierćfinale?
Przy takim wyniku to Chelsea potrzebowała bramki. Wynik 3:1 oznaczałby dogrywkę, gdyż w takim stosunku u siebie wygrało Napoli. Roberto Di Matteo posłał w bój Fernando Torresa. Menedżer Chelsea liczył, że Hiszpan przełamie się i po kilku miesiącach zdobędzie w końcu gola. Nic z tego. Mimo tego londyńczycy doprowadzili jednak do dogrywki. W 74. minucie piłkę ręką w polu karnym zagrał Dossena. Sędzia podyktował rzut karny, którego nie zmarnował szansy.
Rywalizacja zaczęła się więc od nowa. A kilka minut wcześniej... mogła się zakończyć. Zuniga położył już Cecha, ale trafił prosto w kolegę z zespołu, Lavezziego.
W dogrywce Chelsea przeważała. Już w 92. minucie groźnie głową uderzył Ivanović. Nie trafił. Osiem minut później przed szansą stanął Torres. Z ostrego kąta nie trafił do pustej bramki.
Chelsea dopięła swego w 105. minucie. Ivanović dostał piłkę 10 metrów od bramki i mocno uderzył. De Sanctis nie zdążył. 4:1. Napoli miało kwadrans, by zdobyć gola.
Nie zdobyło i po zaciętej rywalizacji pożegnało się Ligą Mistrzów. W ćwierćfinale zagra Chelsea.
Futbol.pl











